Tyram FBW w domu na prowizorce sprzęcie. Wszystko okej, prócz nóg, nie wiem jak je zrobić. Sztangi nie mam, w plecak wpakuję maks 20-30kg, a taka sytuacja, że na siłce robiłem serie ciężarem sporo powyżej setki to mnie to nie urządza. Na ilość też słabo, kiedyś próbowałem zrobić program 300 przysiadów to zrezygnowałem po sprawdzeniu maksa, gdzie zaprzestałem na 340 powtórzeniu... Karate zrobiło swoje.
Próbowałem przysiadów na jednej nodze, ale moje stawy kolanowe jakoś źle je znoszą. Macie jeszcze jakieś pomysły? Póki co odpada kupowanie sztangi i obciążenia.
Próbowałem przysiadów na jednej nodze, ale moje stawy kolanowe jakoś źle je znoszą. Macie jeszcze jakieś pomysły? Póki co odpada kupowanie sztangi i obciążenia.
Krzysztof Piekarz