Szacuny
1
Napisanych postów
33
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
545
Sprawdzilam, niemniej nie widzialam zadnego postu na ten temat... Czy ktos kiedykolwiek mial do czynienia z tabletkami Meridia? Na temat tego jakie sa skutki uboczne wiem wiele. Interesuje mnie jednak co po zakonczeniu terapii? Czy pojawia sie efekt jo-jo?
Gdzie wyczytalam, ze dzialaja jako psychotropy... czy to mozliwe?
Dziekuje z gory za wszelka pomoc w uzyskaniu odpowiedzi
Jestem sila, ktora sama siebie mnozy, sama siebie buduje i sama siebie przerasta...
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6432
Napisanych postów
79158
Wiek
41 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
773933
Nie do końca jest to tak jak napisałeś. Nie są to cudowne tabletki, dzięki którym, od ich stosowania chudniemy. Nigdy nie schudniemy w przypadku, gdy nasz bilans kaloryczny nie będzie ujemnym. Podstawą będzie dieta i aktywność fizyczna. Substancje takie jak sibutramina mają dość niekorzystny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu. Dlatego też stosowanie jej nie jest dozwolone. Polecam poczytać więcej informacji na ten temat w artykule przedstawionym poniżej:
Szacuny
12
Napisanych postów
1139
Wiek
41 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
8505
Są posty na forum. Choćby mały cytat:
"prodoocent leku przyznaje i potwierdza przynajmniej 32 zgony wskootek brania meridii. Co więcej, przeciwwskazania do stosowania leku obejmują m.in. jaskrę, problemy z nerkami i wątrobą, choroby psychiczne (sibutramina była kiedyś stosowana jako antydepresant), osoby cierpiące na choroby ukł. sercowo-naczyniowego, migreny etc.; przez pierwsze trzy miesiące kooracji pacjent powinien chodzić do dwa tygodnie na wizyty kontrolne; z tego, co pamiętam, lek daje max ~10% masy ciała* w przeciągu roku, bo tylko tyle powinien być stosowany"
IMO: nie warto. Po zastosowaniu wrócisz do obecnej wagi szybciej niż Ci się wydaje.
Szacuny
10
Napisanych postów
469
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
10393
Moja kolezanka to bierze, wyglada jakby byla nafurana speedem. Malo je (pomimo, ze ma sporo nadwage), full energii, etc. Ja bym raczej sie do tego nie dotykal. Dieta to podstawa + treningi.
Szacuny
0
Napisanych postów
5
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
34
Brałam meridię przez 9 m-cy. Właściwie to niewiele schudłam (ok. 2 kg), ale pewnie przez tarczycę, którą u mnie stwierdzono. Z tego co się orientuję, to w mojej przychodni lekarki brały meridię i efekty widać. Poodchudzły się niesamowicie, a teraz chodzą z głowami w chmurach, chociaż nie wszystkie korzystnie wyglądają.
Przerażające jest to, że jak się prosi je o pomoc (mam problemy z nadwagą ok. 14 kg) zbywają głupimi tekstami. I to są lekarze rodzinni!!! Zmieniam na innego.
Szacuny
13
Napisanych postów
795
Wiek
46 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
3434
Mój eks brał i podczepiłam się do jednego z jego opakowań meridii - myślałam, że pomoże mi w gubieniu wagi. Ludzie różnie przechodzą ten specyfik, ale na mnie działał strasznie. Miałam okropną zgagę, ciągle czułam pragnienie (chciało mi sie tylko pić, nie jeść), miałam kołatania serce i czułam zniekształcone smaki. Mój chłopak z kolei czuł się świetnie :) Mimo to, nie polecam ABSOLUTNIE NIKOMU.
Szacuny
0
Napisanych postów
20
Wiek
50 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
2418
Raczej sobie to daruj - to jest psychotrop. Stosuje się u ludzi otyłych - więc BMI powyżej 30.
Działa różnie - wypowiedzi w sieci są i na tak i na nie - jeśli chodzi o chudnięcie - ale ich efekt odchudzający nie polega na tym, że cudownie wytopią zbędny tłuszcz, który uleci w powietrze, a na tym, że ogranicza apetyt - momentami nawet skrajnie.
Dwa razy miałam doczynienia z tym preparatem - za pierwszym razem przytyłam w ciągu miesiąca 5kg - a apetyt miałam taki, że konia z kopytami zagryzłabym dużą paczką słodyczy i szukała więcej - obsesyjnie myślałam o jedzeniu.
Za drugim razem (po roku od pierwszego doświadczenia)to była Zelixa - generyk Meridii - czyli to samo, za ciut mniejszą cenę.
Nadal byłam ciągle głodna, ale jednocześnie miałam jadłowstręt - jedyne, na co mogłam patrzeć bez obrzydzenia, to bułki z masłem - efekt odchudzający oczywiście żaden.
Jako bonus ciągle sucho w paszczy i czasem łomot serca - generalnie nieźle, jak na to, o czym piszą czasem ludzie i o czym piszą w ulotce tego leku.
Brałam je - obydwa razy - pod kontrolą lekarza i w końcu doszliśmy do wniosku, że to bez sensu.
To jest lekarstwo, nie odżywka czy cukierki - na dodatek niebezpieczne lekarstwo, samowolka może skończyć się nawet śmiercią, nie wiem, czy warto.
Ja nie polecam.