Kraty w oknach to sprawa mająca kilka aspektów
Gdy są zrobione z drutu o niskiej średnicy to przetną Ci je jakimś narzędziem typu sekator. Jak są z materiałów o dużej średnicy to zasłaniają okno

Ważne jest też umieszczenie krat ZA szybą. Odginany lub cięty szczypcami metal nie hałasuje, więc nie zwróci niczyjej uwagi. Natomiast jeżeli jest za szybą to wpierw trzeba wybić okno a następnie spędzić dość dużo czasu na zabawie z kratami a to zwiększa ryzyko wpadki.
Alarmy są różne. Wybieraj te z dwoma lub więcej syrenami. Ponadto musi w nich być opcja natychmiastowego alarmu, gdy jedna z syren zostanie odcięta. Alarm sprawdzaj i testój zgodnie z instrukcją co jakiś miesiąc, by mieć 100% pewności że zadziała, gdy będzie trzeba. Jeżeli mieszkasz na osiedlu domkow jednorodzinnych to kupcie sobie z sąsiadami takie alarmy, które wyją, gdy włącza się syrena w posesji obok. To zrobi wystarczająco dużo hałasu, żeby niewyspani ludzie szybko podbiegli do okien i zaczęli monitorować najmniejszy zakamarek, żeby dorwać sprawcę zamieszania :) .
Alarmy mają różne czujniki. Dobrze, gdy oprócz czujnika ruchu jest również czujnik tłuczonego szkła. O ile czujnik ruchu, przy niepoprawnym jego rozmieszczeniu, można ominąć, o tyle zbita szyba zawsze zostanie wyłapana i włączy alarm.
Drzwi antywłamaniowe. Fajna sprawa, ale tylko atestowane, dobrego producenta. Zawsze zamknięte na klucz. I ważna, chociaż oczywista sprawa: nie montować ich na gips! Bo kupuje taki kolo za gubą kasę wspaniałe drzwi, które razem z ich zamkami i zabezpieczeniami zostaną wyciągnięte razem z ramą za pomocą łomu. Drzwi montuj na trwałym podłożu, gips takim nie jest.
Psa można wytresować, by nie brał jedzenia od obcych. Podejdź ze znajomym do psa. Oboje trzymajcie jakieś psie łakocie w rękach. Właściciel da jednego smakołyka psu, pies zje, wszystko OK. Drugi znajomy wyciągnie rękę, pies chce wziąść i w tym momencie znajomy robi "prztyczek" w psi nos, pies odsuwa pysk. Po którymś razie zaczyna szczekać. Niech sobie zwierze skojarzy, że od obcych jedzenie należy obszczekiwać. A co z mięsem rzucanym za bramę? Znajomy może rzucić kilka razy przez bramę mięso zaprawione pieprzem, czy czymś b. ostrym. Pies nauczy się, że takie żarcie jest niedobre.
Zwierzęta mają pamięć skojarzeniową. Jeżeli pies skojarzy sobie, po kilkukrotnym potwierdzeniu, że mięso na podjeździe jest ostre, to nie będzie go jadł. Tak samo jest z wszelkiego rodzaju zakazami np. wchodzenia do kuchni. Jeżeli kilka razy okrzyczysz swojego pupilka, gdy ten próbuje wejść do kuchni, to później, nawet jak nie będzie Cię w domu, pies nie wejdzie, bo próba wejścia do kuchni skojarzy mu się z wrzaskiem i niemiłym uczuciem.