Szamie to teraz jako antykatabolic przed porannym treningiem formy i walki z cieniem, biore porce 16 kaps (nie wygodna do lykania i obejtosciowo przeraza) po godzinnym treningu śniadanie.. Taka porcja zawiera ok 5g róznych substancji antykatabolicznych (2,5 g bcaa, po 0.5g krety, hmb, tauryny i gluty) i jako ochrona wystarczy jednorazowo przed niezbyt ciężkim treningiem.
Taka porcja zawiera tez troche kofeiny (42mg)z guarany (200mg) zielonej herbaty (100mg) wiec delikatnie pobudza i ochota do cwiczenia jest. Podnosi troche wydolnosc za sprawa powyzszych substancji, ma tez niewielki dodatek karnityny i cytruliny.
To co mnie zaskoczylo ze z kolei działanie witamin, macy i żeń szenia czuć przez cały dzień bo latam jakiś szczęśliwy i ożywiony hehehe ludzie posadzali mnie ze cos pale:P także jako suplement witaminowy bardzo dobry jest:) porcja 16 tabs zawiera też prawie 400mg magnezu i 10mg cynku i 800mg wapnia wiec ZMA mozna odpuscic..
Ogólnie całkiem fajny produkt dobry do stosowania
przed treningiem aerobowy, sw czy też na siłowni jako antykatabolik, delikatny booster treningowy i suplemet witaminowo/ minerany zarazem. Wkurzylem sie bo przeplacilem zaplacilem 70 zł za jedna puszkę na probe a teraz jest 120 zł za 3 puchy:( 1 wytarcza na 2 tyg suplementacji - 120 zł = 6 tyg, wiec obecnie jest to korzystniejsza propozycja od animalpaka ze względu na dodatek anty-kataboliczny.