Mamy generalnie taki problem... Wiesz, kłopoty z odezwaniem się do dziewczyny, nieumiejętność nawiązywania więzi emocjonalnych, co powoduje frustracje, które wyładowujemy przerzucając ciężary na siłowni i robiąc zakupy w sklepach z odżywkami.
W otoczeniu kobiet nie bardzo potrafimy się zachować i wychodzą takie kwiatki...
Ale jest tutaj psycholog - może nam pomoże

.
P.S. U niektórych objawia się to szyderczością i nihilizmem - ale to tylko w najgorszych przypadkach

.
Zmieniony przez - radosuaf w dniu 2008-09-17 14:00:21