Moim zdaniem budowanie pewnosci siebie na siłowni to jak stawianie slonia na glinianych nogach. Moze i bedzie to pewnosc siebie pozorna, ale w srodku bedziesz dalej tym kim byleś.
Silownia to ma byc przyjemnosc, rekreacja, sport, poprawa samopoczucia, prowadzenie zdrowego trybu zycia. Ale nie sposob na podbudowanie ega. Pewnosc siebie to psychika, a nie wyglad.
Jak chcesz byc pewny siebie to zacznij sie zachowywac asertywnie wobec ludzi, wystepowac przed duzymi grupami (jak jestes w szkole to wystepuj na apelach, jak na studiach to na konferencjach naukowych), zacznij obcowac, gadac i umawiac sie z kobietami - efekty beda piorunujace.
Silownia to ma byc przyjemnosc, rekreacja, sport, poprawa samopoczucia, prowadzenie zdrowego trybu zycia. Ale nie sposob na podbudowanie ega. Pewnosc siebie to psychika, a nie wyglad.
Jak chcesz byc pewny siebie to zacznij sie zachowywac asertywnie wobec ludzi, wystepowac przed duzymi grupami (jak jestes w szkole to wystepuj na apelach, jak na studiach to na konferencjach naukowych), zacznij obcowac, gadac i umawiac sie z kobietami - efekty beda piorunujace.
Ulubieńcy: Cain Velasquez, Mark Hunt, Luke Rockhold, Genki Sudo
)Ale byłem kiedyś świadkiem zdarzenia, jak jakiś szczurek ( 170/70 ) przegiął pałę, to jak nim pierd...ął o ścianę, to pogotowie trzeba było wzywać.


:
