Odżywki w większych super marketach to nic nowego,nic w tym złego o ile są to stoiska renomowanych firm.
W mniejszych sklepach tesco po nowym roku pojawił się dział sportowy,data pojawienia się nie jest przypadkowa bo jak wszyscy wiemy nowy rok to nowe postanowienia a ludzie napaleni na coś mniej zastanawiają się nad wydaniem pieniędzy.
Odzywki to Gainer firmy "krzak" jak dla mnie w cenie 59.99 zł za opakowanie kilogramowe i jakieś białko za 69.99 tej samej firmy.
Nic specjalnego,wątpliwe działanie i droga cena a zainteresowanie budzi u przeciętnych zjadaczy chleba co to myślą że kreatyna to jakiś steryd a po zakupie
odżywki z tesco będą nie wiadomo jakie przyrosty bez diety robiąc brzuszki i pajacyki.
Na stoiskach sportowych pojawiły się też:hantle 1kl,obciążniki na nadgarstki,skakanki,piłki do ćwiczeń,pasy typu wibra,owijki i rękawice do boksu i na worek "riboka",krokomierze,zegarki do biegania,usztywniacze na kolana,wyciskarki do owoców,wagi,i do robienia warzyw na parze.
Odzywki jeszcze raz przypominam szału nie ma lepiej zainwestować w coś sprawdzonego.
pozdro