Zawodnicy startują w MMA, bo lubią walczyć na rozmaite sposoby, chcą za to dostawać kasę, i chcą to robić co parę miesiecy nie ryzykując za bardzo rozdartej mordy.
Właśnie, lubią walczyć na rozmaite sposoby. Nie przesadzaj, nie mieliby bardziej rozbitej mordy. Przynajmniej tak często.
Nie chcą walczyć naprawdę bez żadnego powodu, z typami do których nic nie mają.
No chyba przeważnie walczą dla: sprawdzenia siebie i KASY?
A ja, i większość innych ludzi to chce oglądać. Dlatego tak, chcę(my) żeby to był sport .
I MMA jest już sportem i nim pozostanie.
Nie wiadomo, poza tym ciągle jest jeszcze RioHeroes
Jeśli ktoś chce oglądać postrzeleńców w rodzaju co poniektórych Gracie, Tanka Abbotta, Gordeau, Hackney czy generalnych popaprańców jak Joe Son, którzy chcą się z kimś bez powodu naparzać "na serio" powinni poszukać czegoś innego.
Nie.
Puar, tak z ciekawości ile masz lat?
To nie ma znaczenia.
Porownujesz Severna, ktory ma stoczonych ponad 100 walk do Belforta, ktory nawet do 30 nie dociagnal? Troche powagi.
Belforta wymieniłem dlatego, bo tak jak kiedyś, tak i dziś jest niemal na szczycie. Będzie walczył niedługo z Andersonem.
Dla mnie to jest oczywiste. Pierwsza walka MMA miala miejsce wedlug mnie na ufc 4, gdy ten gosc co wygral ufc 3 walczyl z jakims czarnym. W koncu widzialem jakis porzadny rzut, kontrole na glebie i plan na walke, a nie pusta na******lanke czy kulanke na glebie mistrza bjj z kompletnymi amatorami.
Hahaha, pierwsza walka MMA to dla Ciebie pojedynek Steve'a Jennuma od ninjitsu z czystym bokserem Meltonem Bowenem??? I gdzie tam widzisz piękny rzut?
Ken Shamrock to nie amator (jeśli chodzi o parter). Tak samo jak Remco Pardoel i Dan Severn.
A wtedy? Royce'a znali i szanowali spece od sztuk walk, zarobil za cala gale 50tys $, walczyl z amatorami, ktorym specjalnie przeciagal dzwignie.
Dzisiaj jest znany wszystkim, bo jest legendą.
Ok, tutaj koncze polemike.
Czemu?
Pax na tym zakonczmy dyskusje Panowie niema sensu dyskutowac z jakims maloletnim pryszczatym onanista niech dalej oglada walki meneli trenuje krav mage i marzy o bloodsport z filmow z van dammem czy arnoldem
Jest PAN fajny.
Wydaje mi się, że po kilku pierwszych postach skumałeś i tak,że palnąłeś bezsens totalny ale głupio ci sie przyznać i dlatego w to brniesz...
Nie.
Teraz jeszcze raz się spytam:
wolelibyście dostać soccer kicka, czy być uszczypniętym albo podrapanym??? Poza tym przecież każdy pierwszy lepszy menel może dać komuś leżącego kopa w łeb, co to za sztuka, tak?
Zmieniony przez - Puar w dniu 2010-12-11 20:04:58