Rudy Tarzan nie czuje bólu. Bedzie szukał zemsty?
IAR - Świat
26 Sie 2010, 19:07
26.08.2010 (IAR) - Milicja w Sankt Petersburgu poszukuje wyjątkowo niebezpiecznego, bo nieobliczalnego przestępcy. Uciekł on z zakładu psychiatrycznego i dokonał już pierwszej grabieży.
Zbiegiem jest Wiaczesław Dacyk, były mistrz świata w tak zwanych walkach bez zasad. Ucieczka zaniepokoiła tych przedstawicieli wymiaru sprawideliwości którzy przyczynili się do zamknięcia go w zakładzie psychiatrycznym. Teraz obawiają się jego zemsty. Rosyjska telewizja "Wiesti" poinformowała, że "Dacyk niemal nie czuje bólu i prawdopodobnie nie zastanawia się nad tym, co robi. Dlatego trafił do zakładu psychiatrycznego".
Wiaczesław Dacyk , nazywany również rudym Tarzanem, już napadł na sklep z telefonami komórkowymi - ten sam, po okradzeniu którego 3 lata temu został skazany na pobyt w zakładzie psychiatrycznym. Wiaczesław Stiepczenko ze służby prasowej milicji w Sankt Petersburgu poinformował, że tym razem przestępca ukradł 7 tysięcy rubli i dwa telefony komórkowe.
O tym, jak niebezpieczny to zbieg, może świadczyć fakt, że wcześniej do jego zatrzymania wysłano nie zwykłych milicjantów, lecz funkcjonariuszy Specnazu.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Włodzmierz Pac, Moskwa/dabr
IAR - Świat
26 Sie 2010, 19:07
26.08.2010 (IAR) - Milicja w Sankt Petersburgu poszukuje wyjątkowo niebezpiecznego, bo nieobliczalnego przestępcy. Uciekł on z zakładu psychiatrycznego i dokonał już pierwszej grabieży.
Zbiegiem jest Wiaczesław Dacyk, były mistrz świata w tak zwanych walkach bez zasad. Ucieczka zaniepokoiła tych przedstawicieli wymiaru sprawideliwości którzy przyczynili się do zamknięcia go w zakładzie psychiatrycznym. Teraz obawiają się jego zemsty. Rosyjska telewizja "Wiesti" poinformowała, że "Dacyk niemal nie czuje bólu i prawdopodobnie nie zastanawia się nad tym, co robi. Dlatego trafił do zakładu psychiatrycznego".
Wiaczesław Dacyk , nazywany również rudym Tarzanem, już napadł na sklep z telefonami komórkowymi - ten sam, po okradzeniu którego 3 lata temu został skazany na pobyt w zakładzie psychiatrycznym. Wiaczesław Stiepczenko ze służby prasowej milicji w Sankt Petersburgu poinformował, że tym razem przestępca ukradł 7 tysięcy rubli i dwa telefony komórkowe.
O tym, jak niebezpieczny to zbieg, może świadczyć fakt, że wcześniej do jego zatrzymania wysłano nie zwykłych milicjantów, lecz funkcjonariuszy Specnazu.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Włodzmierz Pac, Moskwa/dabr
Krzysztof Piekarz

