Pitbull, nie chcę żeby mnie ktoś źle zrozumiał, bo sam czasami czuję się ambasadorem marki polecając znajomym BCCA. Wychodzę z założenia, że produkty polskie, produkowane w kraju, przy zmniejszonych kosztach chociażby transportowych powinny być tańsze od zagranicznych. Na rynku istnieją białka o składzie podobnym do chociażby
Whey Protein Concentrate Xtreme i są w cenie zbliżonej (czasami 10 zł tańsze, czasami droższe 10 zł). Rzuca się jednak od razu w oczy fakt, że Activlab sprzedaje białka bez puchy (nie mówimy tutaj o produktach Machine Man) i o zmniejszonej zawartości. Konkurencja zazwyczaj oferuje 2250g albo 2500g opakowania, przy 2000 g Activlaba. Ja aktualnie dodaję tylko 40 g białka nie pochodzącego z posiłków dziennie i dla mnie 250-500 g konkurencji daje dodatkowe kilka dni suplementacji.
Przeliczając wagowo oraz uwzględniając to, że nie zależy mi na smaku (bcaa karmelowego innej firmy nic nie pobije we wstrętnym smaku) dla mnie droższy jest Activlab.
Szczerze mogę także powiedzieć, że gdyby nie BCAA Xtra ,możliwe, że w ogólę nie zainteresowałbym się firmą, przeglądając katalog i czytając, że wasze produkty można znaleźć chociażby w Rossmannie , czy intersporcie ;)
PS. Chyba skuszę się na ISO Active ;), a czy smak podobny do BCAA ?? :)