wg mnie tylko piwniczna. walniesz ze jak chcesz plakaty, zostajesz ze sprzetem sam, nikt niepowołany ci nie przerywa jak tyrasz a nawet jak cwiczysz z kims to predzej sie dogadasz ze zwolnieniem sprzetu na ktorym cwiczy niz na miejskiej czy profesjonalnej.
czasem mi sie zdarza trafic na kumpla w naszej piwnicy to wie ze albo cwiczymy albo gadamy, ale nie po to tam wpadamy przeciez zeby plotkowac.
chyba kazdy profesjonalny czy amator
kulturysta zaczynał gdzie w domu, piwnicy czy garażu a pozniej przechodzil na siłownie z powazniejszym sprzetem, zeby pozniej wrocic po paru latach znow do cwiczen w domu czy gdzies przyległych zabudowaniach bo latanie gdzies codziennie jest uciążliwe, no i ma kase zeby sobie kupic co potrzebuje.
ja mam u siebie ławeczke,stojaki i mysle o wyciągu na ścianie - z tym da sie juz cos zrobic jak ktos to robi dla siebie, a i na tym mozna duzego zwierza zbudowac z odrobiną pomysłowosci. pozdrawiam walczacych!