Oczywiście, że mój pogląd. A zatem w Twojej koncepcji od 5 rano przez 4h powinienem pozostawać głodny... można i tak, ale nie sądzę, by to się odbiło pozytywnie na efektach w sporcie. Zawodowi kulturyści często budzą się w nocy i przyjmują aminokwasy czy białko by hamować nocny katabolizm... ciekawe czemu nie pożywienie, prawda?
Ale tak serio... oczywiście proszki nie są dla wszystkich i do pewnego wieku i wagi w zupełności naturalne pożywienie wystarcza. Trochę trudniej jest, gdy chcesz utrzymać >100kg masy mięśniowej. Wreszcie - to nie kwestia rajcowania ale pewnego wyboru. Odżywki działają tylko wtedy, gdy są przyjmowane w dużych ilościach. Niestety jeśli ktoś sobie wyobraża, że po 30g gainera czy tam 15g WPC osiągnie znaczące wyniki to... powodzenia. W polskich warunkach gainera zwykle się bierze ok. 200g dziennie (sprawdź etykiety i zalecane dawkowanie), a Amerykanie to futrują często ponad pół kg. dziennie.
Ale tak serio... oczywiście proszki nie są dla wszystkich i do pewnego wieku i wagi w zupełności naturalne pożywienie wystarcza. Trochę trudniej jest, gdy chcesz utrzymać >100kg masy mięśniowej. Wreszcie - to nie kwestia rajcowania ale pewnego wyboru. Odżywki działają tylko wtedy, gdy są przyjmowane w dużych ilościach. Niestety jeśli ktoś sobie wyobraża, że po 30g gainera czy tam 15g WPC osiągnie znaczące wyniki to... powodzenia. W polskich warunkach gainera zwykle się bierze ok. 200g dziennie (sprawdź etykiety i zalecane dawkowanie), a Amerykanie to futrują często ponad pół kg. dziennie.