do kloner2
"Po operacji 30 stopni to jest maks, 60 stopni to wyjątki. "
Chyba żartujesz? Zasada jest prosta - zginasz do granicy bólu (czyli przestajesz zginać jak zaczyna boleć - a bolą szwy, blizny pooperacyjne, zrosty tkanek miękkich) - dla jednego ta granica to 30 stop, u innych 90 stop.
Jak Ty masz po operacji na starcie 30 stopni to nie miej żalu do innych na forum, że startowali od 90. Bo to nie ma żadnego znaczenia, z czasem (prawie) każdy wraca do pełnego zakresu.
30 czy 90 - to jest cecha osobnicza - zależy od ograniczeń zakresu ruchu przed operacją, zrostów, odczuwania bólu, blizn pooperacyjnych, opuchlizny. Bo to ogranicza zgięcie, przeszczep NIE MA NIC do zakresu ruchu. Chirurg po założeniu przeszczepu sprawdza ruchomość stawu w PEŁNYM zakresie.
Ja miałem rehab także przed operacją. Potem zacząłem po 4 dniach od operacji. Na dzień dobry miałem 90 stopni. 30 stopni to miałem w szpitalu na szynie CMP - ale noga cała zabandażowana od kostki do uda.
Zmieniony przez - koralik123 w dniu 2010-08-10 13:41:12
"Po operacji 30 stopni to jest maks, 60 stopni to wyjątki. "
Chyba żartujesz? Zasada jest prosta - zginasz do granicy bólu (czyli przestajesz zginać jak zaczyna boleć - a bolą szwy, blizny pooperacyjne, zrosty tkanek miękkich) - dla jednego ta granica to 30 stop, u innych 90 stop.
Jak Ty masz po operacji na starcie 30 stopni to nie miej żalu do innych na forum, że startowali od 90. Bo to nie ma żadnego znaczenia, z czasem (prawie) każdy wraca do pełnego zakresu.
30 czy 90 - to jest cecha osobnicza - zależy od ograniczeń zakresu ruchu przed operacją, zrostów, odczuwania bólu, blizn pooperacyjnych, opuchlizny. Bo to ogranicza zgięcie, przeszczep NIE MA NIC do zakresu ruchu. Chirurg po założeniu przeszczepu sprawdza ruchomość stawu w PEŁNYM zakresie.
Ja miałem rehab także przed operacją. Potem zacząłem po 4 dniach od operacji. Na dzień dobry miałem 90 stopni. 30 stopni to miałem w szpitalu na szynie CMP - ale noga cała zabandażowana od kostki do uda.
Zmieniony przez - koralik123 w dniu 2010-08-10 13:41:12