Wszystko zależy od osoby. Lobo najwidoczniej miał problem z samą hiperlordozą, 3-4 wizyty załatwiły sprawę. Ja miałem dodatkowo garba i barki zwrócone do środka + ból w plecach. Ku naszemu zdziwieniu ból nie chciał ustąpić po wyeliminowaniu wad postawy więc trzeba było zająć się nim osobno na samym końcu.
a czy tylko to na hiperlordoze działa
Nie można tu mówić o 'czymś' co 'działa', rehabilitant po prostu wiedział co robić z danym problemem nie trzymając się sztywno jakiejś konkretnej metody.
po ilu wizytach zobaczyłeś poprawę w wyglądzie ?
To nie działa na tej zasadzie. Dam przykład - miałem
barki wysunięte do przodu, przy 5 wizycie rehabilitant rozluźnił mi mięśnie piersiowe. Efekt był natychmiastowy ale na 3 kolejnych wizytach zabieg był powtarzany co by nie było wątpliwości. Hiper-lordoza była bardziej oporna. Konieczna była igłoterapia na obie strony, do tego ćwiczenia w domu. Ale dało rade, efekt jest taki jak na zdjęciach które wrzucił Lobo.
czyli chyba on jest jednym w Polsce, który inaczej mówi niż każdy
A pytałeś każdego czy tylko tego kolegę? To bym Ci radził bo jednak z WWA do Bielska i to nie jeden raz to ciężka operacja. Co do kolegi rehabilitanta, widać łączy ich koleżeństwo a nie sposoby leczenia. "już się nie rośnie nic nie można zrobić" to się słyszy u lekarza zwykłego. Z resztą o czym tu dyskutować, mam 23 lata i wyprostowało mnie aż miło, po wadach nie ma śladu a uwierz u mnie też 'nie dało się nic zrobić', więc o co chodzi?. Ja bym zadzwonił jeszcze raz do Bielska, opowiedział swoją wizytę i poprosił o jakiś lepszy namiar. A może tamten kolega źle Cię zrozumiał? Bo kręgosłupa faktycznie nie da się wyprostować. Rzecz w tym że to mięśnie go kształtują.