Witam, na siłowni jestem już ponad 2 lata, zaczyna wreszcie po mnie widać, że ćwiczę, ładnie rosną mięśnie, mam tylko 1 problem: wszystko naprawde puchnie, klatka, plecy, nawet biceps, ale triceps - brak postępów (czyli od początku jak ćwicze on urósł proporcjonalnie najmniej). Czy możecie mi coś doradzić?
Nie sadze, bym mial zle cwiczenia (w koncu przez te 2 lata probowalem duzej ilosci roznych cwiczen w roznych programach), diete mam ok (w koncu pozostale miesnie dobrze rosną), sadze więc, ze to cos ze złym doborem ciężaru, albo może zła technika.
Macie jakieś własne przemyślenia, porady dotyczące tricepsa?
Nie sadze, bym mial zle cwiczenia (w koncu przez te 2 lata probowalem duzej ilosci roznych cwiczen w roznych programach), diete mam ok (w koncu pozostale miesnie dobrze rosną), sadze więc, ze to cos ze złym doborem ciężaru, albo może zła technika.
Macie jakieś własne przemyślenia, porady dotyczące tricepsa?
No pain no gain
Krzysztof Piekarz