Ja w ogóle nie jem jogurtów. Lepsze są twarogi Piątnicy. Jest sezon na warzywka świeże. Bierzesz kilogram marchwi, kilogram ogórca, kilogram pomidorów. Dzielisz na 4 i masz żarcia na 4 dni. Do tego kupujesz twaróg 8 opakowań po 150g lub 200g i masz już dwa posiłki w ciągu dnia (twaróg + zielone). Do tego jakaś pierś z indyka (taka z 2kg). W kostkę i na blachę do pieca. Później dzielisz na 4 i masz 4 obiady z warzywkami. Do tego paczka kaszy lub ryżu brązowego i masz jeszcze 4 zapychacze do obiadu.
Rób, albo nie rób. Nie ma próbowania
Dziennik - http://www.sfd.pl/snorri1_/_Dziennik_osobnika_biurowego-t579616.html