Nowy wyciąg jest napewno lepszy od poprzedniej wersji.Wyciag jest solidnie wykonany, stabilny, estetyczny wygląd. Kelton wykonał zupełnie nową konstrukcję, zastosował nowatorskie rozwiązania w prowadzeniu linek. 50 kilo na wyciągu = 50 kilo na ławeczce.
Otrzymałem prototyp i po dokładnym jego przetestowaniu znalazłem kilka rzeczy, które wymagają jeszcze poprawek.
Co do samego wyciągu nie mam większych zastrzeżeń. Zauważyłem ,że podczas
ćwiczenia bicepsa(dolna linka), gumowa kulka z metalowym elementem dobija do dolnego kółka, blokując ruch linki, przez co ruch jest szarpany. Zastanawiam się nad jej usunięciem. Podoba mi się umiejscowienie kółek wewnątrz profila, aczkolwiek w kilku miejscach linka trze o wyciąg. Musiałem trochę podpiłować otwory, żeby nie doszło do przetarcia linki.
Rurki ,na które nakłada się obciążenie są masywne, jednak najpierw trzeba nałożyć po jednym mniejszym talerzu(2 kg) z każdej strony, żeby nie było tarcia o pionowy profil. To są oczywiście detale, które nie mają wiekszego wpływu na ogólną ocenę.
Co do Butterfly. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jedna rzecz: sposób przejścia z wyciskania do rozpiętek. Nie ma tutaj pokrętła jak we wsześniejszej wersji, w zamian za to jest pręt blokujący. Po jego założeniu Butterfly się rusza, nie da się płynnie ćwiczyć rozpiętek. Proponowałbym wrócić do pokrętła, tam nic nie chodziło a ruch był płynny. Kółka od Butterfly są nieruchome i linka lekko o nie trze, ruchome kólka były lepsze.
To jest mniej więcej wszystko co zauważyłem do tej pory. Jeśli Kelton dokona poprawek , to będzie to najlepszy uniwersalny wyciąg na rynku. Wyciągi konkurencji są i tak dużo mniej dopracowane. Z reguły znajduję ponad 10 niedoróbek w każdym atlasie, więc i tak phyton ma ich mniej od reszty.
Jeśli ktoś zastanawia się nad zakupem atlasu do domowej siłki, jest wymagającym kulturystą, to powinien kupić właśnie ten wyciąg.