no wiec z tymi ciezarami to mam takiego pecha ze jak juz zaczynam coś tam dzwigac to zaraz kontuzje łapie czegos.. nigdy silny nie byłem slyszalem ze to tez powod tego ze jestem wysoki... obecnie jestem po nastawieniu barku który mi wypadł na treningu ręcznej. wiec ciezary lekkie dla wzmocnienia barku. Cwicze totalnie amatorsko, ogolny plan (sprzed kontuzji) to taki zeby sie dobrze zmeczyc hhehe. i Tak np. poniedzialek klatka - płaska ławka ćiskanie 4 serie (1x65,1x70,1x75,1x80) powtorzeń 12, skosna lawka 3serie po 12 powt. 50kilo. rozpietki 3 serie - do upadłego. Tricek wyciskanie zza głowy hantli, 3 serie nie mam pojecia ile ta hantla wazy. Prostowanie ramion przy wyciągu 3serie 8 powtorzen (wyciąg zagadka nie pisze na nim jakie obciazenia itd).
na koniec dopompuje jakimś lekkim ciezarkiem i koniec na poniedzialek.
Wtorek: barki i bicek kaptura troche zmecze i czasem plecy :P Ćwiczenia ogolnie znane uginanie ramion stojac podchwytem (hantle) 4 serie (12,12,10,8) 20 kg na hantli, brak modlitewnika każe cudować z wyciągiem i blokowaniem łokci na kolanach heh i tam sobie dopierniczam bicka już do upadłego - ogolnie na bicka mało robie cwiczen. Barki unoszenie hantli przed siebie - tu małe ciezary bo mam nawykową niestabilność stawu barkowego.
wyciskanie przec siebie i za siebie i unoszenie hantli w bok. szrugsy hantlami. Nie wiem jak to nazwać -
podciąganie sztangi do brody :p
i tak powtarzam to co dzien hehe ;p czyli totalna amatorka :)
system typu: pn -klata tric. wt-bic bary. sr-klata tric. czw. bic bary. pt klata tric. sobota niedziela wolne ;p i w nastepny tydzien zaczynam od tego co leci dalej czyli bic bary itede ;p