-czy istnieje coś takiego jak naturalny talent
Hmm...wydaje mi się, że KAŻDY a w sobie smykałkę do walk, tylko nie każdy rozwija w sobie...tą chęć walki, stawania się lepszym.
-czy ten talent wystarczy
Zależy. Jeśli trafi się cienki koleś z mma i ktoś z psychiką psychola, taki natural born killer to nie wiem jakby to się potoczyło.
-czym się tacy ludzie wykazują (psycho-fizyczne cechy)
Chodzą w czarnych kapturach i polują na Bezimiennego. Podobno jarali zioło na bagiennym obozie...
-czy ktoś taki może pokonać zawodnika MMA
Patrz punkt 2
-czy talent faitera ulicy kończy się na stójce?
Różnie bywa.
-czy w parterze liczy się wiedza i doświadczenie?
Oczywiście. Tak samo jak w stójce.
-co jest bardziej przydatne naturalny talent czy ciężka praca
Ciężka praca. No chyba, że ktoś jest wyjątkową fajtłapą to przegra z jakimś rozrabiaką...ale to raczej wyjątki.
Hmm...wydaje mi się, że KAŻDY a w sobie smykałkę do walk, tylko nie każdy rozwija w sobie...tą chęć walki, stawania się lepszym.
-czy ten talent wystarczy
Zależy. Jeśli trafi się cienki koleś z mma i ktoś z psychiką psychola, taki natural born killer to nie wiem jakby to się potoczyło.
-czym się tacy ludzie wykazują (psycho-fizyczne cechy)
Chodzą w czarnych kapturach i polują na Bezimiennego. Podobno jarali zioło na bagiennym obozie...
-czy ktoś taki może pokonać zawodnika MMA
Patrz punkt 2
-czy talent faitera ulicy kończy się na stójce?
Różnie bywa.
-czy w parterze liczy się wiedza i doświadczenie?
Oczywiście. Tak samo jak w stójce.
-co jest bardziej przydatne naturalny talent czy ciężka praca
Ciężka praca. No chyba, że ktoś jest wyjątkową fajtłapą to przegra z jakimś rozrabiaką...ale to raczej wyjątki.
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.
A kamienie, itp.? Przecież nie podchodzi się do kogoś i nie rzuca przed nim na chodnik/czy co innego. A jeśli już ktoś zacznie z pozycji z gardy to jest coś takiego jak przetoczenie i gnp.