Szacuny
11179
Napisanych postów
52134
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
W piątek ok godz.21 wychodzimy z kumplem i kolerzanką z treningu i wracamy spokojnie do domu aż tu koło dworca pkp stoji ok 6 gości i rzucają epitey w strone kolerzanki z kumplem chcieliśmi już iść się nap*****lać (nasze szanse były znikome kolesie trzymali jakieś buteli z piwem). Kumpela nas powstrzymała powiedziała że nie ma co się "brudzić" przez jakiś palantów i oddaliliśmy się , krzyczeli coś jeszcze ale to oleliśmy. Chodzi mi o to że tacy ludzie są tylko mocin w grupach i fikają tylko w sytułacji kiedy mają szanse pokonać przeciwników czyli jest ich więcej gyby nas wracało węcej by nawet się nie odezwali a tak panoszy się takie g**** (bo jak ich nazwać) po ulicach
Szacuny
2
Napisanych postów
812
Wiek
40 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
9250
hehe ja znam parunastu "osobników" co lubią mieć np. klawisze pomiędzy zębami i nie robi to na nich zadnej różnicy czy chodzą z pełnym "akordeonem , czy z zepsutym" /-} no ale to jest ich sprawa bo ja wole mieć piękny uśmiech
Szacuny
11179
Napisanych postów
52134
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
w grupie kozaki... jak chcesz się mścić (choć nie polecam) to dorwij każdego pojedynczo i zlej ich- wtedy cholernie wymiękają na grupe nie atakuj- to świadome samobójstwo...
najlepiej w ogóle nie zwracać uwagi i nie szarpań sobie nerwów, olać sprawe...
Szacuny
9
Napisanych postów
1692
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
14199
To jest walsnie bol w polskich (i chyba nie tylko) miastach. Stoi 5-7 gnoi i bluzgaja na ciebie, smieja sie a czlowiek moze tylko zacisnac zeby i isc dalej. Mimo, ze kazdemu z tych lapsow pojedynczo by nakopal . Nienawidze takich syuacji.
Pozdrawiam
Zmieniony przez - Hadouken w dniu 2003-03-15 21:36:45
Szacuny
10
Napisanych postów
2201
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
15791
Mieszkam ja sobie w takiej średnio ciekawej okolicy. Łebkami spod bloku się nie przejmuję bo mam pewne ku temu powody Ale lubię ich poobserwować. Czasem załatwiają między sobą jakieś problemy. Ciency są jak polsilver, ale jak juz kogoś dorwą to leją do upadłego, bezmyślnie i bez litości. I to jest przerażające.
Rady, co robic w takiej sytuacji były już zamieszczane w kilku postach, ale każda z takich sytuacji jest inna wię złotego środka nie ma. Czasem dobrze się postawić, czasem uciec. Z moich obserwacji jednak wynika, że bezpośrednia konfrontacja, w przypadku naszej porażki skończyłaby się kopaniem leżącego i to do oporu.
Więc chyba lepiej uciec.
Co do poczucia siły w grupie sprawa jest oczywista. Czasem są pijani i potrzebują udowodnic swiatu, że takich kozaków jak oni to nie ma. Czasem chcą parę złoty. Czasem nas z kimś pomylą. Ale zawsze działa instynkt stadny. Wzajemne podpuszczanie i chęć udowodnienia kolegom, że jest się pełnoprawnym uczestnikiem zajścia, i samemu się wrzuci frajerowi kilka kujawiaków.
Byłem świadkiem (z okna) sytuacji w której 70 letni mężczyzna zwrócił uwagę demolującym przystanek. Dalej potoczyło się standardowo. Do walki młodzieńców zagrzewały ich narzeczone, czyniąc to z ogromnym entuzjazmem.
Bili tak skutecznie, że ofiara upadła gdzieś po 20-tym ciosie. Ale jak już upadła to .....
I skąd, się to bierze?
"Z...j się a nie daj się"
So give it up you bloody sods you'll not be getting laid
And the sooner that you're out the door the sooner we'll be paid
Szacuny
5
Napisanych postów
698
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
28956
No tak w grupie kazdy mocny , sam nie raz mialem taka sytuacje ze ide a oni wyzywaja mnie przecierz nie rzuce sie sam na 6 osobowa grupe uwazam to za pewna smierc , najlpeiej zacisnac zeby odwrocic wzrok i przejsc dalej... zawsze tak robie , tylko raz uzylem sily , bylo to jak wracalismy z qplami z imprezy i goscie wolali za nami i zaraz potym podeszli... w sumie skonczylo sie na malej przepychance i tyle W wiekszosci przypadkow tacy kolesie sa tylko "mocni w gebie" i czuja sie pewnie bo jest ich kilku , pewnie gdyby byli sami to by sie nie odwazyli wyzywac/zaczepiac normalnych ludzi
Stand and Fight for Your Rights.
In a world of delusion
Never turn your back on a friend
Cos you can count your real true friends on one hand through life
Szacuny
11179
Napisanych postów
52134
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
mścić się nie będe bo nawet dobrze ich nie widziałem ale najgorsze jest to że są mocni tylko w grupie i to mnie w****ia ale już takie polskie realia !!!