Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
117
Ehh, chcialem z nowej linii a wyslalo. No trudno. Sa dwa rodzaje badania miesa. Badanie pod mikroskopem stosowane przy dziczyznie i badanie przemyslowe stosowane przy wieprzowinie. W obu pobiera sie probki miesa z roznych miejsc. W badaniu mikroskopowym szuka sie robactwa "na piechote", a w przemyslowym rozpuszcza sie mieso i zostaja cysty robakow. Dlaczego przemyslowego nie stosuje sie do dzikow? bo jest drozsze. Przy swiniach sie oplaca bo zadko ktora jest chora. Pobiora probki np ze 100 swin, rozpuszcza, nie ma i jest ok. A jak co 2gi dzik ma to nie mozna pobrac ze 100 dzikow, trzebaby pojedynczo z kazdego. I slyszalem o przypadku gdzie za pomoca metody przemyslowej gdzie badali 3 dziki razem wyszlo ze ktorys jest zarazony. Pobierali probki, szukali pod mikroskopem i... nie mogli znalezc wiedzac ze sa! Normalnie by dziki przeszly jako czyste. Dopiero zak toryms razem w koncu znalezli w ktorym bylo robactwo. Tak wiec tradycyjne badanie pod mikroskopem dajem oze 80% pewnosci tylko...
Dlatego dziczyzne trzeba dlugo piec w wysokiej temperaturze - to najlepsze zabezpieczenie. A wczesniej kilka tygodni porzadnie przemrozic. Nigdy nie jesc nic surowego z dzika. Ludzie zarazaja sie praktycznie zawsze kielbasa ktora pieczona nie jest, a conajwyzej lekko podpiekana albo w ogole surowa.