Szacuny
0
Napisanych postów
20
Wiek
42 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
168
kolega tristan17 najwyraźniej chce pochwały.
Zaczynam podejrzewać, ze te wydarzenia istnieją w jego wyobraźni.
Przynajmniej po części.
Nie chcę cię obrazić ale mi to brzmi jak szczeniacka prowokacja.
Może ustalmy, że jesteś niczym wściekły wilk. Pasuje?
Radzę tak czy siak poszukać pomocy u specjalisty, dlaczego?
Widzę dwie opcje:
1. To wszystko się wydarzyło i prędzej czy później wylądujesz w kiciu, przez swoje problemy z opanowaniem.
2. Jesteś tak zastraszony, że w sferze wyobraźni tworzysz krwawe scenariusze zemsty.
Moja rada: idź do psychologa.
Szacuny
9
Napisanych postów
1921
Wiek
51 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
14221
Ja autorowi postu radze zapisać się na jakaś SW ze sparingami - pozwoli mu to się trochę opanować. Niestety mam dość podobnie i wiem jak to jest. Panuję nad sobą do pewnego momentu, by po przekroczeniu pewnej granicy już niekoniecznie panuję nad tym co robię. Może to autor postu wymyślił - ale z mojego własnego doświadczenia wynika ze jest to możliwe.
Trening SW i sparingi pozwolą w bezpiecznych warunkach poćwiczyć opanowywanie adrenaliny i przesunąć znacznie granicę po przekroczeniu której nie będzie się w stanie już kontrolować co pozwoli unikać większości niekorzystnych sytuacji.