Tylko ja na diecie byłem już 4 miesiące i dalej było chvjowe trawienie, nie to że zwykły stolec 3xdzien, tylko taki yebiący fest, zresztą oszczędzę opisu
Dzięki, zaraz wpadnę do Ciebie

Ilość wyświetleń tematu: 10317
Tylko ja na diecie byłem już 4 miesiące i dalej było chvjowe trawienie, nie to że zwykły stolec 3xdzien, tylko taki yebiący fest, zresztą oszczędzę opisu

Przyniosło to skutki, po 1 serii na płaskiej już rozrywało klatę
Barki spuchły też niesamowicie, nie mogłem podnieść rąk do góry, dobicie przy ostatniej serii unoszenia zmasakrowało mnie
Na suwnicy dowaliłem trochę kg od ostatniej treningu
Ciągle jest duży zapas
Ściąganie liny i szrugsy standardowo.
Ponad 1000 kcal

Nie chodziłem, bo przyszło wuchte świeżaków, a poza tym chciałem trochę masy złapać na cyklu.
Od tygodnia już jest podział na 2 sekcje : początkujących i zaawansowanych
więc zrobiłem come back
Kondycha ostro poszła w dół, ale dałem radę. Trzeba się trochę rozciągnąć heh

Na 3 fotce miało być to:

Jakoś się udało i zaczynam wyciskać, jedno powtórzenieeeee, drugieeeee masakra w końcu patrzę na prawą rękę a tam 30stka hahaha 
Nie wiem jak mogłem nie obczaić się że wziąłem 19 i 30
Odrazu odłożyłem 30stkę i zrobiłem serię 19stkami
Na koniec zrobiłem dodatkową serię, bo 25tką wyszło tylko 5 powtórzeń. Rozpiętki zacząłem 9tkami robić, bo 11 były zajęte.
Potem unoszenie w opadzie, porobiłem więcej powtórzeń. Niestety przy drugiej serii zaczęło mnie kuć pod łopatką i już nie robiłem planowanej 3 serii.
, przysiady z partnerem itp.
Ciężko będzie z regeneracją, bo dzisiaj B2 z treningiem nóg. Chyba odejmę serii, a łydek może w ogóle robić dziś nie będę

Podciąganie zayebiście weszło
Wiosło coś ciężko szło, ale plecy spuchły
Przy szrugsach jakoś nie miałem siły trzymać hantli
Przedramiona były napuchnięte fest, myślałem że żyły eksplodują


coś lewy bark mnie napyerdala
smakował jeszcze lepiej
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły