...
Wow !!!
zarąbiaste foty!!!
Ale Ci zazdroszczę!
zarąbiaste foty!!!
Ale Ci zazdroszczę!
"odrobina aromatu zawsze pozostaje na ręce która podaje ci różę"
http://www.sfd.pl/Shula/WFC_CHALLENGE/Dziennik_Blog.2011/2012r.-t803927.html
...
J.w Woow!
Piękne widoki...
Piękne widoki...
"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego,że osiągnięcie go wymaga długiego czasu.. czas i tak upłynie"
...
Siemacie !!
Od pierwszego tygodnia września zaczął prześladować mnie jakiś pech.. pierwszy tydzień powrotu z Walii to wyluzowanie z treningiem kończące się maratonem w Poznaniu(niedziela)
Trasa wyścigu wybitnie płaska więc raczej nie pode mnie
mimo to od początku jechało mi się w miarę dobrze i przyjemnie zabrałam się w 10 osobową grupkę o charakterze pościgowym
wszystko wskazywało na to, że z nimi ukończę wyścig. Niestety na 12km uszkodziła mi się manetka przednia, przez co łańcuch spadał cały czas na małą tarcze ;/ zablokowałam linkę jednym z bidonów i dojechałam przemoczona, przemarznięta, wkurzona i wykończona na metę. Zajęłam w rezultacie 3 miejsce o które musiałam nieźle walczyć, bo organizator pomylił mój wyniki z 4 zawodniczką!!
Następny tydzień rozpoczął się od naprawy manetki, kiedy już mogłam jej używać wyjechałam w teren i.... rozsypała się tylna piasta!!! następny weekend spędziłam w garażu reanimując ją. Tydzień poprzedzający wyścig w Karpaczu(19.09) był fatalny!! ledwo chodziłam, nogi piekły i bolały!! na rower wyszłam raz na 30min... po kilki głębszych(przemyśleniach nie kieliszkach
) stwierdziła, że to jest objaw przeciążenia sezonem i tak może być. Nadszedł 19.09 i nic nie wskazywało na to, że w ogóle ukończę wyścig. O dziwo na pierwszych 4 z 8km podjazdu znalazłam się na 1 pozycji!!(a nogi jak z waty, tak mi się wydawała przynajmniej) oczywiście, żeby nie było za wiele radości złapałam gumę ;/ i wyprzedziło mnie kilka dziewczyn. Po załataniu defektu w oponie i wymianie dętki ruszyłam dalej, dogoniłam 2 dziewczyny i rozpoczął się zjazd prosty szutrowy co jakiś czas w poprzek szły odpływy wody. Na końcu zjazdu zawadziłam przerzutką o jakiś kamień i połamałam ją, blokując cały napęd!!!!! stało się to na 17km przy rozjeździe mega-mini w związku z czym skręciłam na mini a ostatnie 13km pokonywałam biegnąc pod górę i odpychając się nogą z górki. Byłam tak zła, ze nawet nie czułam zmęczenia. Dystans mini wygrałam
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
Trening dla ektomorfika na mase
- 1
- 2
- ...
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
Następny temat





.