Troche mnie nie było z przyczyn nie do końca ode mnie zależnych. Dzięki wszystkim za zainteresowanie tematem w ogóle. Z tego pośpiechu zapomniałem wspomnieć o kilku istotnych faktach, ale już się biorę do wyjaśnień. Tak więc:
Jodan - w sumie słuszna uwaga. Akurat nie pracuję przy biurku, ale w tym czasie trochę jeździłem autem, co na pewno miało wpływ na spięcie mięśnia.
Saida - byłem u fizjoterapeuty/masażysty i nawet chiropraktyka(polecam w ogóle zagłębić się w tę metodę terapii manualnej

)

i średnio pomogło(kieszeń tylko wyczyściło).
Zawodny - miałem zrobione prześwietlenie - kręgi są we wzorowym stanie na szczęście.
Kondek - ja mam już przerwę od połowy czerwca

na siłownie chodziłem w międzyczasie też... zaobserwowałem, że po treningu barków kark raczej bardziej bolał i był znacznie ograniczony ruchowo,
trening pleców i nóg działał zaś w druga stronę - czułem upust napięcia na drugi dzień. Obecnie wykonuje średnio codziennie/ co drugi dzień coś w rodzaju ćwiczeń izometrycznych połączonych ze stretchingiem, które dostałem od mojej lekarki. W połączeniu z lekiem rozluźniającym(Tolperis VP) i maścią(w zasadzie kremem "Thermo-Rheumon) zaczyna na szczęście powoli puszczać(odpukać - oby tak dalej). ...Wcześniej miałem Ze 3 rodz. maści, ketospray forte i nic nie pomagało...
Grimper, z Poznania trochę daleko mam do Piekar

Mam nadzieję, że nie będę musiał już więcej się fatygować do lekarza.
I na koniec...
Samuraju, chyba najtrafniej udało Ci się zdiagnozować powód mojego problemu, bo tj. wspomniałem wcześniej - nawet nie wiem w którym momencie miał bym coś uszkodzić podczas treningu.
Cóż... na razie staram się to regularnie smarować, unikam przeciągów i zakres ruchów szyi się powoli zwiększa.
Jutro odpalę skaner i wrzucę dla zainteresowanych ćwiczenia które wykonuję.
Pozdrawiam!
Zmieniony przez - Rafał_B w dniu 2009-09-02 22:23:19