Szacuny
77
Napisanych postów
11983
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
79498
QUEBLO-w systemach Combat wykorzystuje się ograniczone widzenie przeciwnika,przy użyciu przez niego broni palnej w bliskim kontakcie,przy szantażu.Zejscia z linii strzału są bardzo szybkie,najpierw schodzi się z linii strzału-z powodu ograniczeń przestrzeni moze to być minimalny unik,a potem zbija rękę-zbicia też są szybkie,bo nie mają być obszerne,tylko za zadanie mają zbić broń z osi naszego ciała.Żeby zbić broń z poziomu korpusu nie musimy unosić rąk do góry ,ręce mogą być w neutralnym-naturalnym położeniu.Zbicie może być jednocześnie przechwytem.W rzeczywistości,gdy ktoś robi szybko technikę,to nie widać kolejnych etapów kontrataków,ale tak jest.W systemach izraelskich przy zejściu z linii strzału wykonuje się przechyt za broń-lufę przy szantażach.Powoduje to zacięcie broni i nie ma wtedy szansy na strzał.Dlatego później każdorazowo kontrujacy przeładowuje broń i celuje w gościa,bo gdyby za chwilę miała toczyć się walka,to żeby nie wyszło,że trzyma straszaka(dla mnie straszak to broń nieuzyteczna-nieprzeładowana,z awarią,lub bez pestki w lufie)
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2009-06-05 12:17:53
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Szacuny
2342
Napisanych postów
30808
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
272004
QUEBLO-w systemach Combat wykorzystuje się ograniczone widzenie przeciwnika,przy użyciu przez niego broni palnej w bliskim kontakcie,przy szantażu.
Słaby ja wiem jaka jest kolejnosc działania przy szantażu bronią co nie znaczy ze tą wiedzę koniecznie bym wykorzystał
rozumienie bliskości kontaktu chyba tu nas różni,czy bliski kontakt to będzie tylko przytulenie sie do ofiary,czy również trzymanie jej na odległosci kilku/kilkunastu centymetrów w "wyprostowanej" ręce od ofiary
przy zbijaniu nie chodzi mi o unoszenie rąk do góry,chodzi o zwykły ruch ręką w kierunku przeciwnika
co do ułożenia rąk w sposób naturalny(rozumiem że tu chodzi Ci o swobodny zwis rąk),to jakiekolwiek zbicie przy braku ruchu rękoma,wymaga ruchu korpusem,o to Ci chodzi?
Zmieniony przez - QUEBLO w dniu 2009-06-05 12:52:37
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"
Szacuny
77
Napisanych postów
11983
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
79498
No nie ma tak,że nie ma ruchu rąk przy neutralnym ich położeniu(zwisie swobodnym) przy zbijaniu-przechwycie klamki,bo wiadomo,że tak się nie da.Ręce pracują,ale właśnie minimalnie,żeby nie było to sygnalizowane.Nie wiem jak to opisać...Zejścia przy szantażu bronią z przodu,podobne są do tych z Aikido-zejście w przód po skosie 45 stopni-na zasadzie schodzisz jedną nogą i schodzi z linii strzału całe ciało ze skrętem tłowia i dalej sekwencja technik(warunek to bliski dystans,czyli przyłożona klamka,albo dystans mierzony w niewielu centymetrach).Wszystko też zależy na jakiej wysokości będzie wycelowana klamka w korpus,bo to się sprawdzi(rece w zwisie),gdy klamka jest na wysokości brzucha-splotu słonecznego.Gdy jest wyżej już trzeba inaczej kombinować i tu tak jak pisałeś istnieje ryzyko,bo jeśli agresor ma smykałkę i jest obyty,to wie czym może okazać się powolne unoszenie dłoni do pozycji "poddaję się" i wtedy albo uderzy-odepchnie nas bronią,czy wolną ręką(zależy od sposobu trzymania broni) na bezpieczny dla niego dystans,lub po prostu strzeli.Zawsze istnieje ryzyko "odczytania" naszego zachowania,co w realnej sytuacji zagrożenia może wiązać się z natychmiastową reakcją opisaną powyzej,w skrajnym wypadku skończy się odstrzeleniem,dlatego trzeba naprawdę być pewnym technik i siebie i wiedzieć,czy warto swoim,lub osób postronnych w sytuacji zagrozenia życia szastać.
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2009-06-05 13:53:41
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Szacuny
37
Napisanych postów
3273
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34107
Jeśli napastnik wyciąga broń to my musimy sie liczyć z najgorszym,a nie że napastnik nie chce nas zabić.
Gdyby na prawdę CHCIAŁ mógłby to zrobić od razu. Jeżeli nie robi tego oznacza to, że jesteśmy mu do czegoś jeszcze potrzebni.
zakładajac ze ofiara będzie coś umieć.
W innym założeniu raczej nie ma co takiej sytuacji rozpatrywać...
Zauważy kiedy poruszymy ręką w celu zbicia broni.
Dlatego ruch ten musi być naturalny i wykonany np. podczas podnoszenia rąk w górę, czy też wyciągania portfela z kieszeni...
bo nie wiem czemu nikt nie bierze pod uwagę drugiego strzału
Tak jak pisałem uchwyt za zamek teoretycznie powoduje zacięcie broni. Co prawda pistoletu, bo rewolwer jest niestety zabezpieczony jedynie do momentu w którym trzymamy bębenek. Inna sprawa jest też w kwestii pistoletów pneumatycznych, jednak stwarzają one dużo mniejsze zagrożenie, jeżeli strzał nie padnie w głowę, bądź inną nieosłoniętą część ciała.
Szanse są gdy napastnik nie będzie na tyle skoncentrowany że nie będzie nas obserwował,lub gdy coś odwróci jego uwagę,tyle ze tu znów pojawia się to założenie że my musimy być perfekcyjnie wyszkoleni.
Tak ale jeśli przeciągniemy sytuację napastnik nie będzie w stanie utrzymać swojego skupienia na jednym punkcie przez X czasu.
Tym bardziej, że teoretycznie napastnik jest równie zestresowany co ofiara. Zapewne będzie próbował się rozejrzeć, czy nie widać patrolu policji, świadków itp.
kultura społeczeństwa
Dlatego w Polsce nie ma szans na "broń dla każdego". Skoro teraz spory procent ludzi wypije sobie i idzie na miasto robić zadymę z użyciem pięści, noży itp, to co by było, gdyby mieli 'armaty'...
Szacuny
2342
Napisanych postów
30808
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
272004
No nie ma tak,że nie ma ruchu rąk przy neutralnym ich położeniu(zwisie swobodnym) przy zbijaniu-przechwycie klamki,bo wiadomo,że tak się nie da.Ręce pracują,ale właśnie minimalnie,żeby nie było to sygnalizowane
nie no bez przesady,nie chodziło mi o bycie robocopem
Ale wiem już o co Tobie chodziło.
Gdyby na prawdę CHCIAŁ mógłby to zrobić od razu. Jeżeli nie robi tego oznacza to, że jesteśmy mu do czegoś jeszcze potrzebni.
Owszem,jesteśmy mu potrzebni do dobrowolnego oddania fantów...nikt(nawet koleś z bronią w ręku) nie będzie zabijał nas jeśli dobrowolnie dostanie to o co mu chodzi.
Winnym założeniu raczej nie ma co takiej sytuacji rozpatrywać...
przez "coś" rozumiem ze będzie bardzo dużo umieć,tylko ilu takich z taka wiedzą porusza się na co dzien po ulicach?
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"
Szacuny
77
Napisanych postów
11983
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
79498
Generalnie u nas w Polsce zagrożenia,czy szantażu bronią powinno się obawiać niewiele osób przy tym dostępie do broni jaki jest(i niech tak zostanie).Największe zagrożenie występuje w szarej strefie,czyli w branży gangsterskiej,ale skoro ktoś naraża się na kontakty z tym swiatkiem,to nie powinien na pokojowe metody rozmów czasem liczyć,potem według mojej oceny zagrożone są osoby z racji rodzaju wykonywanej pracy-w instytucjach finansowych-bankach,firmach pożyczkowych,kantorach i tu są odpowiednie szkolenia dla nich robione przez firmy jak zachowywać się w takich sytuacjach-nie piszę o kantorach,bo element zabezpieczeń i szkoleń w w tej branży mocno kuleje.Kolejną grupą osób według mnie zagrożonych są osoby majętne.Może dojść do szantażów bronią w celu wyłudzenia kosztowności w domu,lub na drodze(kradzież dobrego auta,co często się kilka lat temu zdarzało).Następna grupa to policjanci,pracujacy w innych służbach mundurowych,ochroniarze z racji wykonywanej pracy,ponadto mają okazję oni podpaść wielu róznym typom spod ciemnej gwiazdy.Na końcu tej mojej subiektywnej listy zagrożonych szantażem bronią,lub ogólnie bronią,jest przeciętny mieszkaniec naszego kraju.Jeśli do takiego zagrożenia dojdzie,to najczęściej będzie to przypadkowe działanie,agresor jest osobą zdesperowaną i goraczkowo potrzebuje gotówki,albo próbuje wymusić jakieś działanie na napadniętym,lub innych osobach pośrednio,że dopuszcza się takiego czynu,ewentualnie jest osobą niezrównoważoną psychicznie.To wszystko co opisałem,to tylko i wyłącznie moje zdanie i nikt z tym co napisałem nie musi się zgadzać.
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2009-06-05 15:55:30
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Szacuny
37
Napisanych postów
3273
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34107
przez "coś" rozumiem ze będzie bardzo dużo umieć,tylko ilu takich z taka wiedzą porusza się na co dzien po ulicach?
Ogólnie mało ludzi w ogóle miało styczność z tego typu ćwiczeniami i szkoleniami. Poza tym nie jest powiedziane, że gość który jest instruktorem obroni się a zwykła ofiara, która miała okazję wykonywać tego typu ćw. sytuacyjne tylko kilka razy się nie obroni.
Generalnie u nas w Polsce zagrożenia,czy szantażu bronią powinno się obawiać niewiele osób przy tym dostępie do broni jaki jest(i niech tak zostanie).
Uważam, że jeżeli występuje zagrożenie bronią palną, to na prawdę gość musi znajdować się w niezłym bagnie. Niestety dużo łatwiejszy dostęp przestępcy mają do broni pneumatycznej, gazowej itp. Zagrożenie niby jest mniejsze jednak taka broń również może wyrządzić krzywdę. Poza tym warto zauważyć, że repliki często dla przeciętnego człowieka nie mającego pojęcia o broni są NIE DO ROZRÓŻNIENIA (zwłaszcza w sytuacji stresowej).
Nikt nigdy nie odebrałby mi broni w ten sposób
Nie dziwię się, zresztą nikt mający 'trochę oleju w głowie' nie próbowałby z takiej odległości odbierać broni.
Szacuny
2
Napisanych postów
149
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
3018
no wiadomo że wszystko zależy od sytuacji panowie można by pisać i pisać.
jakbym ja nie miał wyboru i na oko widział (choć nie sposob tego ze spojrzenia wiedziec) ze gosc nie jest 100 % czubkiem to podszedlbym spokojnie i przystawil mu leb do klamki i powiedzial "do it"
i wiecie co, mysle ze co drugi gosc by wymiekl i gdyby zobaczyl ze nie zalezy mi na zyciu pewnie by odpuscil
do takiej akcji trzeba mieć mega jaja i troche świra w sobie zapewne.. gorzej jakby sie trafil wyrafinowany skur..** i np. odbieglby na dystans i strzelil mi w kolano zeby mnie sprawdzic.
no ale opcji i gdyban jest mnostwo tak jak mnostwo jest sytuacji, ale z klamka nie ma zartow ołów nie zna pojecia humanitaryzmu