Czytałem sporo nt. witamin i wiele wskazuje na to, że witamina C jest jedną z najważniejszych witamin dla prawidłowego funkcjonowania i samoregeneracji organizmu.
Przeanalizowałem ilość witaminy C w mojej diecie i wniosek jest taki, że jest jej bardzo mało albo w ogóle jej nie ma.
Naturalne źródło witaminy C to surowe i świerze warzywa i owoce. Drzew nie mam, więc pozostaje supermarket, lecz jak dowodzą naukowcy oraz polscy studenci, owoce z supermarketu mają około 80% mniej witamin niż świerzy, normalny owoc.
Tabletki. I tu właśnie leży moje pytanie, bardzo popularną formą pobierania witaminy C są właśnie popularne tabletki. Producenci krzyczą "30% dziennego zapotrzebowania" i takie tam. Lecz właściwie ile procent z tej tabletki przysfaja nasz organizm? Bo że w tabletce jest 30% dziennie to ja nie wątpie, ale ile z tego przysfoi nasz organizm to już przecież druga rzecz.
I to jest właśnie moje pytanie. "Skuteczność tabletek z witaminą C".
A drugie pytanie jaki mi się automatycznie nasuwa --- jakie jest najlepsze źródło witaminy C? (pomijając warzywa i owoce, bo o świerze, nie chemiczne owoce czasami nie łatwo, szczególnie w zimie)
Pozdrawiam wszystkich i wierze, że znajdzie się na SFD osoba wiedząca coś wiecej o "C" niż ja.
Przeanalizowałem ilość witaminy C w mojej diecie i wniosek jest taki, że jest jej bardzo mało albo w ogóle jej nie ma.
Naturalne źródło witaminy C to surowe i świerze warzywa i owoce. Drzew nie mam, więc pozostaje supermarket, lecz jak dowodzą naukowcy oraz polscy studenci, owoce z supermarketu mają około 80% mniej witamin niż świerzy, normalny owoc.
Tabletki. I tu właśnie leży moje pytanie, bardzo popularną formą pobierania witaminy C są właśnie popularne tabletki. Producenci krzyczą "30% dziennego zapotrzebowania" i takie tam. Lecz właściwie ile procent z tej tabletki przysfaja nasz organizm? Bo że w tabletce jest 30% dziennie to ja nie wątpie, ale ile z tego przysfoi nasz organizm to już przecież druga rzecz.
I to jest właśnie moje pytanie. "Skuteczność tabletek z witaminą C".
A drugie pytanie jaki mi się automatycznie nasuwa --- jakie jest najlepsze źródło witaminy C? (pomijając warzywa i owoce, bo o świerze, nie chemiczne owoce czasami nie łatwo, szczególnie w zimie)
Pozdrawiam wszystkich i wierze, że znajdzie się na SFD osoba wiedząca coś wiecej o "C" niż ja.
Krzysztof Piekarz
