Każdy zawodnik zyskuje dużo dodatkowych punktów jeśli w trakcie walki stosuje uderzenia i kombinacje, charakterystyczne dla stylu jaki reprezentuje (dlatego, jeśli będzie 6 różnych sztuk walki, niezbędne będzie 6 sędziów punktowych, po jednym z każdego stylu)
Stary, komplikujesz sobie życie jak możesz.
A z całego systemu ocenianiam wynika, że bardziej by się to nadawało na pokazy form (sędziowane jak taniec) niż realną konfrontację.
Poza tym co to za kretyński pomysł zmuszać zawadników aby w czasie walki robili konkretne rzeczy, tak aby ocenić czy to było martelo, czy mawacha czy może lepkie ręce.
Trzeba ***nąć tak aby nie wstał, a nie zastanawiać się czy skoro jestem z capo to mogę uzyć lewego prostego, czy może powinieniem sieknąć au na dziendobry.
Jak dla mnie pomysł coraz bardziej do dupy.
Zmieniony przez - cynik75 w dniu 2009-04-19 13:20:50
Stary, komplikujesz sobie życie jak możesz.
A z całego systemu ocenianiam wynika, że bardziej by się to nadawało na pokazy form (sędziowane jak taniec) niż realną konfrontację.
Poza tym co to za kretyński pomysł zmuszać zawadników aby w czasie walki robili konkretne rzeczy, tak aby ocenić czy to było martelo, czy mawacha czy może lepkie ręce.
Trzeba ***nąć tak aby nie wstał, a nie zastanawiać się czy skoro jestem z capo to mogę uzyć lewego prostego, czy może powinieniem sieknąć au na dziendobry.
Jak dla mnie pomysł coraz bardziej do dupy.
Zmieniony przez - cynik75 w dniu 2009-04-19 13:20:50
Ten przedział musi być inny.
te charakterystyczne uderzenia, to też kwestia sporna i nie do końca jasna. Np. kopnięcie apchagi z TKD , tzw. frontkick. Odnajdziemy go w wielu stylach, dla każdego będzie ono charakterystyczne. Poza tym np. jak ktoś z TKD będzie walczył z kimś z MT i będzie używał lowkicków,a ten z MT też to ten z MT dostanie więcej pkt, mimo, że np. wyprowadzi mniej takich kopnieć?? Powinna być ogólna punktacja, ale tak dostosowana, aby żaden styl nie był pokrzywodzony. Poza tym weźmy najbardziej oblegane kategorie wagowe, teoretycznie zawodnicy w nich walczący stoczą więcej walk, od tych najmniej obleganych, więc będą mieli większe szanse, żeby "naibć" sobie punkty. Powinny być nagrody dla zwycięzców poszczególnych styli, a potem dla zwycięzców w tych "przekrojowych" walkach.