Szacuny
0
Napisanych postów
203
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
663
urkd
ma racje
chyba, ze trafi sie
poczatkujacy i jako przeciwnik ktos walczacy w parterze
lub 2 przeciwnikow znajacych tylko walke w parterze
W zwiazku z tym ze duzo osob trenuje style preferujace parter to jest wieksza szansa na zaobserwowanie takiej walki:):)
Jednak jezeli ktos kto zna walke w parterze i w stojce
watpie aby dopuscil do walki w parterze szczegolnie gdy przeciwnikow bedzie wiecej
(to kompletnie jego szanse na wygrana zmniejsza do zera!!)
walka taka rostrzyga sie uderzeniem lub dwoma w celu wyeliminowania przeciwnika i aby zajac sie nastepnym
dodatkowo nim przechwycisz i wykonasz obalenie lub rzut jak dostanies strzala lub dwa - gwarantuje Tobie ze odechce sie Tobie walki w parterze
minusem walk typu JJ jest to ze aby wykonac technike trzeba skrocic max dystans przy tej okazji jest ryzyko otrzymania uderzenia
poczatkujacy w walce bedzie czekal moze na technike przeciwnika chcacego sprowadzic go do parteru- sparalizowany strachem
ja w tym czasie jestem w stanie wykonac przynajmniej 2 proste uderzenia (tzw.seiken-tsuki) na twarz oraz 2 shita-tsuki (na watrobe i sledziona).W starciu poolecam lokcie i kolana (kopniecie kolanem jest uczone od poczatku nauki KK, lokcie troche pozniej). Nie bede czekal az ktos mnie sprowadzi do parteru! A czasami tez wystarczy jedno kopniecie nim sie przeciwnik zblizy:)
Nie oszukujmy sie - z doswiadczenia wiem ze ludzie walczacy w parterze maja problemy szczegolnie z kopnieciami - nie potrafia tego zrobic poprawnie a tym samym skutecznie, podobnie wyglada z uderzeniami rekami - nie jest to poprostu trenowane tak czesto jak np w KK.
Nie polecam tez KB lub MT - widze ze ludzie przychodzacy do nas z sekcji tego typu tez maja problemy z kopnieciami - chociaz powinno byc inaczej. W porzadku ogolnie jest u nich praca rekami:) jednak nie ma nic szczegolnego czego nie mozna nauczyc sie na KK. Praktycznie przez 5 lat trenowania KK mozna sie nauczyc wiekszosci istniejacych podstawowych technik - szlifowanie ich jednak pochlania reszte zycia:)
Zmieniony przez - Orad2 w dniu 2009-03-11 13:25:17
"Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej.....wtedy zaczyna się Kyokushin"
Szacuny
0
Napisanych postów
30
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
173
"Proponuję abyś nikogo nie obrażał bo to prawdziwy d****izm." A poczułeś się urażony? Widocznie miałeś czemu. "Ale skoro brak ci argumentów to się nie dziwię, że kończyłeś na ziemi." Mi brak argumentów? xD Dla przypomnienia post wcześniej napisałeś ze większość walk kończy się po 1-2 trafieniu, wiec to chyba Twoje doświadczenia (współczuje takiej kompromitacji).
PS. Jaki istnieje związek z brakiem argumentów, a lądowaniem na ziemi? Bo nie widze xP Pozdro!
"Nigdy nie lej gdzie popadnie, bij dokładnie.."
"Człowiek wielki-wielkie sobie stawia cele, mały ku małym rzeczom podąża"
Szacuny
0
Napisanych postów
30
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
173
Orad2 <--- 100% racja. Oczywiście jeśli mówimy o walkach z wieloma przeciwnikami nie ma mowy o walce w parterze (chyba nie muszę mówić czemu). Ale od początku zaznaczałem ze mowie o walce 1vs1. Kopnięcia są również b. istotne, większość niedoświadczonych w walkach ludzi nie używa wcale nóg i niespodziewają się takiego uderzenia, poza tym mają dłuższy zasięg niż ręce co oddala przeciwnika i uniemożliwia mu dojście do parteru.
"Nigdy nie lej gdzie popadnie, bij dokładnie.."
"Człowiek wielki-wielkie sobie stawia cele, mały ku małym rzeczom podąża"
Szacuny
0
Napisanych postów
64
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
555
Proponuję abyś przeczytał swojego wcześniejszego posta to będziesz wiedział dlaczego można być urażonym bo chyba jesteś inteligentny. Jeśli brak ci argumentów w stójce to kończysz na ziemi. Bez względu na to czy jest to 1/1 czy 1/grupę. Każdy normalny człowiek nie da się położyć na ziemi, mądralo!
Szacuny
0
Napisanych postów
203
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
663
Jodet co do uzycia w walce nog - przyznaje racje:)
Ogolnie kazdy uzywa co potrafi.
Wlasciwie to jednak lepiej skonczyc walke po jednym uderzeniu:):)
nie wiem jak teraz ale dawniej prawo nie bralo wtedy tego zdarzenia jako bojki:):)
i patrzylo na to znacznie lagodniej:)
"Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej.....wtedy zaczyna się Kyokushin"