Szacuny
23
Napisanych postów
2015
Wiek
45 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
71190
heh, kazda z nas ma problemy z instruktorami na silowni... trzeba ich olac, choc czasami to ciezkie... oni niby maja jakies tam wyksztalcenie w tej dziedzinie, a my im wmawiamy, ze nie maja racji ja sie zaczelam zastanawiac, czy sobie sztangi do domu nie kupic, ale wtedy bym miala problemy z rodzina Poczekaj az Obli Ci nowy plan napisze, poczytasz i poogladasz w sieci jak te cwiczenia sie robi i z wlasnym planem bedziesz na silke chodzic.
U mnie dzis bylo dosyc zabawnie: 2 dziewczyny na orbitrekach spacerowaly z oczami wybaluszonymi na mnie (i zero potu na czole), a ja ganialam z ciezarami cala mokra i zdyszana
Szacuny
0
Napisanych postów
92
Wiek
41 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
330
Wczoraj powiedziałam Babce, że będę jednak robić swój trening - bo ile można ściemniać, że kartkę w domu zostawiłam... - to normalnie myślałam że mnie wyrzuci z siłowni. Jest na mnie mega zła i obrażona. Powiedział, TO PO CO JA SIĘ TYLE MĘCZYŁAM Z UKŁADANIEM PLANU?! Nie powiem wryło mnie bo dała mi skserowaną kartkę która widać że była kserem ksera i że ten cały jej wysiłek o ile w ogóle był jej dziełem był zrobiony wieki temu nie dla mnie konkretnie tylko dla każdego d****a co prosił ją o pomoc i ułożenie treningu... Ale cóż, cieszę się że miałam tyle siły by jej powiedzieć :)