Jol,
mam ostatnio troche problemow ze zdrowiem, prawie wszystko mi szkodzi... moj dzien wyglada tak:
6.10 rano - posilek 1
7 - trening 1h
od 9 do 17 praca
w domu jestem kolo 17.30.....
zmora jest ten czas w pracy - nie mam opcji jedzenia niczego poza jakas tam kanapke - probowalem, nie da sie, koniec kropka, gadajcie co chcecie ;(
Czasem nawet po kanapkach zle sie czuje i konczy sie na 1 nieduzej kanapce przez te godziny pracy... wkurza to maksymalnie, jestem w trakcie badan - chyba to zespol jelita drazliwego - chu**** sprawa.
Potrzebuje jakiegos antykatabolika, ktory choc troche zahamuje ciecie miecha...
Co kupic? Tylko nie jakies mega capsy.....
mam ostatnio troche problemow ze zdrowiem, prawie wszystko mi szkodzi... moj dzien wyglada tak:
6.10 rano - posilek 1
7 - trening 1h
od 9 do 17 praca
w domu jestem kolo 17.30.....
zmora jest ten czas w pracy - nie mam opcji jedzenia niczego poza jakas tam kanapke - probowalem, nie da sie, koniec kropka, gadajcie co chcecie ;(
Czasem nawet po kanapkach zle sie czuje i konczy sie na 1 nieduzej kanapce przez te godziny pracy... wkurza to maksymalnie, jestem w trakcie badan - chyba to zespol jelita drazliwego - chu**** sprawa.
Potrzebuje jakiegos antykatabolika, ktory choc troche zahamuje ciecie miecha...
Co kupic? Tylko nie jakies mega capsy.....
Krzysztof Piekarz