Dziś odbyły się 3
treningi przed jutrzejszymi kwalifikacjami do zawodów o MŚ na skoczni dużej w Libercu.
I trening:
W pierwszym treningu na skoczni HS 134 najdalej skoczył Rosjanin Dimitrij Wasiliew. Oddał skok na odległość 132 metrów. Drugą odległość miał Fin Matti Hautamäki - 130,5 m. Trzeci skok należał do Kamila Stocha - 129 metrów. W ciągu serii kilka razy obniżano belkę. Skoczkowie zaczynali z belki 27, potem (w tym Kamil Stoch) skakali z 26. Adam Małysz skakał już z 25 a Gregor Schlierenzauer - z 23.
II trening
Najdłuższy skok oddał Gregor Schlierenzauer - 135 metrów. Drugi co do długości skok należał do Simona Ammanna - 133,5 metra a trzecią odległością pochwalić się mógł Michael Uhrmann - 133 metry.
Nasi skoczkowie skakali krócej niż w pierwszym treningu. Ponownie najsłabiej z Polaków spisał się Maciej Kot. Skoczył 105 metrów. Łukasz Rutkowski lądował na 118 metrze (belka 25). Rafał Śliż, Stefan Hula i Kamil Stoch skoczyli po 123,5 metra (25 belka). Była to 22 lokata. Adam Małysz oddał skok 128 metrów i był najlepszym z Polaków. Dało mu to dziesiątą pozycję.
III trening
W trzecim treningu najdalej poszybował Simon Ammann, jednak upadł przy lądowaniu, na szczęśćie niegroźnie. Bardzo dobry skok oddał także Thomas Morgenstern, który uzyskał 131,5m, a na 128,5m lądował Anders Bardal oraz Anders Jacobsen. Dobrze spisał się Adam Małysz, który osiągnął odległość 127,5m (5. lokata).
Przyzwoite skoki oddali Rafał Śliż i Łukasz Rutkowski, którzy lądowali na 118,5m. Słabo wypadli natomiast Stefan Hula (109m i 41. miejsce) oraz Maciej Kot (95,5 i 49. pozycja).
Kamil Stoch w trzecim treningu nie startował.
źródło:skijumping
Jak widać nadal najlepiej z naszych spisuje się Kamil Stoch i oby ten upadek nie spowodował jakiejś obniżki formy, choć sam Kamil zapewnia, że wszystko jest ok, a swój błąd uważa za głupi
