w takim kasku to ja bez kitu bałabym sie sparować

cały czas miałabym wrażenie, że ten delikatny plastik sie złamie i mi oczy powybija

no i swoją drogą to nieźle musi ograniczać pole widzenia
EoD, skoro masz takie problemy z tym nosem, to może lepiej zapisz sie na coś z tradycyjnych? chociażby wspomniane karate - tam nie ma uderzeń na głowe, a zawsze coś tymi rękami czy nogami pomachasz... bo IMO średni jest sens trenowania czegoś, w czym nie czujesz sie pewnie

z nosem tak już jest, że w boksie przyjmuje sie na niego tysiące uderzeń, i jedyne, co możesz zrobić, to trzymać mocną garde, bo jak już ktoś napisał - kask to nie wszystko

ale ryzyko bycia trafionym i tak nadal jest bardzo duże
cytując jeden z moich ulubionych filmów: "Musisz odpowiedzieć sobie na jedno za**biście, ale to za**biście ważne pytanie:
Co lubię w życiu robić? A potem zacznij to robić"

pozdrawiam
Zmieniony przez - Lady M w dniu 2009-01-31 00:33:07