Szacuny
12
Napisanych postów
4405
Wiek
8 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
46052
Nie wpuszcza na salę? W większości szkół nawet pierwszy trening jest gratis, no ale może monopol komuś uderzył do głowy...
Ogólnie takie podejście najlepiej nie rokuje.
Pod kątem capo, polecałabym akrobatykę, jeśli masz możliwość trenowania, będzie Ci dużo łatwiej potem.
Zmieniony przez - searme w dniu 2009-01-28 17:37:25
"The wise win before the fight, while the ignorant fight to win."
Szacuny
0
Napisanych postów
19
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
186
Narazie moje proporcje na to mi nie pozwalaja, i dlatego poki moge chcialbym sie rozwijac silowo... Teraz z moim ciezarem pompki kosztuja mnie wiecej wysilku ale za to lepsze efekty... Gdy ten ciezar strace to bede zapewne cwiczyl roznego typu salta, stanie na rekach (nawet teraz to probuje)no ale narazie to za bardzo mi nie wychodzi...
I mam problem co do doboru cwiczen... trenowanie w domu zajmuje mi ok. 15-20 minut... a to z powodu malej ilosci znanych mi cwiczen...
Moglby mi ktos taki plan ulozyc jak to kolega wyzej powiedzial "pod katem capo"
Jesli wymogi beda za duze sprobuje sobie to rozlozyc jakos inaczej lub robic wiecej krotszych serii
Bardzo bym prosil ;)
Szacuny
0
Napisanych postów
19
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
186
Powiem tak... slyszalem komentarze ludzi ktorzy chodzili na to viet vodao i nie byly one pozytywne. Autorami tych komentarzy byli moi koledzy z klasy no a rok temu trener vvd byl naszym nauczycielem. Zly humor byl rownoznaczny z obrazaniem i stosowaniem jakis sadystycznych cwiczen... niekiedy nasze w-f'y to byly komendy "Rece za glowe nogi szeroko glowa do sciany" Czulem sie jak na komisariacie, no ale coz taka prawda. Gdy uslyszalem kolegow opowiadajacych o treningach to niczym one sie nie roznily od naszych w-f'ow z jakims dodatkiem technik. Strasznie mnie to zniechecilo a moja ostatnia wizyta na treningu zeby poogladac skonczyla sie dzwonieniem po kochanych panow, bohaterow bajek o "Chomiku Wpadajacym Do Piwnicy" chyba wszyscy wiedza o kogo chodzi ;)
Trener ktory ma adhd(zeby nie obrazic niektorych podkresle ze sobie nie zartuje) jest niebezpieczny. Gdy widze jego podopiecznych z poobijanymi lukami brwiowymi to odrazu czuje taki strach przed nim ;)
A tak w skrocie... Nie jestem przekonany do sposobu w jaki on naucza
Szacuny
11184
Napisanych postów
52124
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Ja chodziłem na Capo :D osobiście mi nie podeszło, ale każdego kręci co innego. Mogę ci polecić odpuść amatroskie treningi Kyokushin to nie ma sensu, jeżeli ktoś kto to umie cię nie koryguje. Nie zrobisz też z Kyokushin capo. Mogę ci zaproponować w ramach treningów biegi, brzuszki, podciąganie na drążku, pompki i nic więcej na razie. Pracuj nad kondycją a nie zajmuj się wybrzydzaniem :) Minie pare lat i może będziesz miał możliwość treningu, ale będziesz za to doskonale przygotowany fizycznie i świetnie rozciągnięty, pozostanie ci to co nauczyć cię musi trener czyli technikę.