dobry temat, sam chciałem zacząć taką dyskusję
moim zdaniem Fedor jest dowodem na to , że
trening na siłowni (po części jest to trening 'kulturystyczny'!) NIE JEST częścią optymalnego treningu do MMA
greg82 - zgadza się,np ja mam ochotę zjeść cie i zwyzywac

Zważ , jakie bilanse walk mieli goście którzy walczyli z F, w jakich etapach swojej kariery byli .
Poza tym, ze statystycznego punktu widzenia, MMA jest sportem o sporym odchyleniu standardowym wartości oczekiwanej; mówiąc po ludzku, ktoś , kto jest faworytem, nigdy nie jest nim na 100%, bo zawsze możliwy jest szczęśliwy cep 'underdoga', i faworyt leży. Tym bardziej, ten kto 'czuje' statystykę i pojęcia typu przedział ufności itd

, docenia jak jest niesamowite że gość w tylu walkach nie odniósł porażki