Ogladałem kiedys program na discovery czy national już nie pamiętam, ale mowili, że jak się człowiek "utwardza" to stępia po prostu receptory jakies tam od bólu, przez co sygnały są slabiej przewodzone do mózgu, w efekcie czujemy mniejszy ból.Ja się kiedyś utwardzałem jak wariat były efekty, lałem się rurka od odkurzacza :), albo klęcaczalem na dwóch rurkach na piszczelach :).Powiem tylko jedno utwardzić może się każdy i to nie wyamaga wysiłku, skup sie na tymm czego nie zrobi każdy, chodźby dlatego, że mu się nie chce.Ja sie skupilem teraz własnie na tych ciężych rzeczach i nie utwardzam się, niech sie lepiej utwardzaja moi przeciwnicy jak ich będę lał
.
.

...wtedy moze zrozumieja hehe
