Mir-Nogueira
nieno ****a nie wierze co sie z Minotauro stało. z dawnych umiejętności tylko mocna głowa mu została widać, ospały i wogóle nieogarnięty, szkoda mi go i to bardzo
a Mir do tego wogóle jakby na luzie walczył, mam nadzieje że z Lesnarem pokaże 105% swoich możliwości
jest to pierwsza 'prawdziwa' przegrana Minotauro (przegrana przed czasem)
Wand-Rampage
tu rozczarowanie bo byłem za Wandem (jak zwykle w ich pojedynkach
, można mówić że lucky punch, ale wynik tej walki tak naprawde mógłby być każdy z możliwych i bym sie nie zdziwił. ogólnie gratulacje dla Quintona sie należą bo co jak co ale walke wygrał, zemsta jest na pewno słodka.
Griffin-Evans
Brawo dla Evansa z tej walki zadowolony jestem
walka ciekawa, do końca sam nie wiedziałem w końcu kiedy to KO
CB-Massenzio
szacunek dla Dollawaya, ładnie wyszedł z prawie pewnego submission, i efektownie pokazał kto jest górą
reszta walk super, gala ciekawa (tylko 2 walki niezakończone przed czasem)
nieno ****a nie wierze co sie z Minotauro stało. z dawnych umiejętności tylko mocna głowa mu została widać, ospały i wogóle nieogarnięty, szkoda mi go i to bardzo
a Mir do tego wogóle jakby na luzie walczył, mam nadzieje że z Lesnarem pokaże 105% swoich możliwości
jest to pierwsza 'prawdziwa' przegrana Minotauro (przegrana przed czasem)
Wand-Rampage
tu rozczarowanie bo byłem za Wandem (jak zwykle w ich pojedynkach
, można mówić że lucky punch, ale wynik tej walki tak naprawde mógłby być każdy z możliwych i bym sie nie zdziwił. ogólnie gratulacje dla Quintona sie należą bo co jak co ale walke wygrał, zemsta jest na pewno słodka.
Griffin-Evans
Brawo dla Evansa z tej walki zadowolony jestem
walka ciekawa, do końca sam nie wiedziałem w końcu kiedy to KO
CB-Massenzio
szacunek dla Dollawaya, ładnie wyszedł z prawie pewnego submission, i efektownie pokazał kto jest górą
reszta walk super, gala ciekawa (tylko 2 walki niezakończone przed czasem)
ale to tylko moj punkt widzenia
, spasł się i ledwo ruszał w klatce.