witam, mam parę pytań.
z czego wynika ta sytuacja, że żeby trenować oryginalne, prawdziwe i skuteczne kung fu trzeba się tak natrudzić i dlaczego wyrosło tyle odmian kung fu, z czego według samych kungfistów większość to kupa?
muay thai jest jedno, judo jest jedno, boks jest jeden, bjj jest też z grubsza jedno itd. dlaczego jest tyle kung fu?
jeżeli chcemy trenować muay thai w samym jego sercu, to nie ma problemu - po prostu jedziemy do Tajladnii, wbijamy do jakiegoś kampu typu Fairtex i trenujemy muay thai. nikt nikomu łaski nie robi i nie przekazuje tajemnych technik tylko dla wybranych tylko uczy prawdziwej sztuki walki. podobnie możemy pojechać do Rio, wbić się do akademii Gracie Barra czy gdzie kto woli i uczyć się od czarnych pasów. dlaczego z kung fu tak nie ma? dlaczego chinole robią łaskę tym, których uczą?
Yang - doradzasz tutaj ludziom co dobre a co niedobre i co trenować a co nie. skąd masz takie informacje? skąd to wszystko wiesz? popraw mnie jeśli się mylę, ale z tego co wiem to nie konfrontujecie swoich styli (oprócz nielicznych, typu sanda), więc powiedz mi, skąd wiecie, który styl jest dobry a który niedobry (bo który jest najbardziej tradycyjny i oryginalny etc. to pewnie się kłócicie dzień i noc). może jakby na forum przyszedł nie Yang32, tylko Ying23, to powiedziałby coś zupełnie odwrotnego i kilka osób zacząłęłoby pod jego wpływem trenować to, a nie coś innego. dla mnie to jakaś zagadka.
czy mogę jeszcze zapytać, jaką odmianę KF trenujesz?