Szacuny
2
Napisanych postów
52
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
257
Ech, te pytania i odpowiedzi.
Widzialem jak dwoch takich co ukradli ksiezyc, starli sie pod dyskoteka, troche skakania i starania sie, ale w koncu jeden hak w podbrodek skonczyl zabawew. Tamten padl jak sledz. Gowno nie nos, jednemu rozwalisz i rozplacze sie jak baba, a czasami w szoku czy w furii to dopiero po walce skapnie sie ze ma PLASKOWYZ z dwoma dziurami i ch.j ci z tego. Zobacz lepiej te miejsca witalne. Rzeczywiscie kolano moze dac troche przewagi, a napewno moze zaczynac twoje prawdziwe kombo, udo tez calkiem czule jak pozadnie (baa..! umiejetnie) uderzone. Pozatym wielu "twardzieli" z ulicy pierze tylko po mordach i tylko te zaslania. A jak mu pozadnie zasuniesz w bok zeber (a jesli chodzi o szczegoly to mniej wiecej jak by poprowadzic pionowa linie od sutka, to zaraz za nia) celuj raczej nisko ,tylko nie skoncz na kosci biodrowej! Zoladek tez bardzo dobrze (zle?) przyjmuje wstrzasy. Raczej nie baw sie w klaskanie po uszach, bo rozwalisz mu uszka i wtedy beziesz mial wiecej problemow , a po bardziej konwencjonalnej walce na ulicy, na drugi dzien wiekszosc raczej daje juz sobie spokoj. No chyba ze zostales zaatakowany w bardziej drastyczny sposob albo... H.j z tym! Kazdy sam sobie ocenia sytuacje.
Bye
Szacuny
9
Napisanych postów
4597
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
15690
Nie no po jajach panowie nie elegancko naprawde nie spodziwalem sie (jasne gdy widzisz drecha z osa to w jaja i spierd@laj zeby sie kurzylo za toba) ktos juz tu napisal ze szczena moze nie jest silnie unerwino ale jest polaczona z blednikiem jaki zwiazek przyczynow skutkowy mamy?? trafienie w brode prawie na 100% procent gwarantuje ze koles sie uspokoji i zmieni radykalnie polozenie z pionu do poziomu i jak mawia moj trener DECHA udezenie w ucho?? byc moze nie wiem nie znam sie na tym ale niech mi tu ktos wytlumaczy jak trafic kolesia w ucho... to chyba od tylu go trzeba zajsc albo jakos z boku a tu jak rozumiem chodzi o walke mano a mano a nie lup zabieram portfel kase i telefon i w nogi co jednak gdy nie masz ochoty poslac fagasa na deski?? proponuje lowkicka i splot sloneczny (mostek)
Bo to zła kobieta była
****SFD FIGHT CLUB**** jeneral Broni (niezla laska ta Bronia)
Szacuny
6
Napisanych postów
204
Wiek
40 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
3914
Koleg mlody ma racje. Jak dostaniesz w tą część żeber a nazywa sie ona "nicke żebra" troche nad biodrem to potrafi tak człowieka zassać że oddychać jest ciężko, wiem bo jak kiedyś na sparingu dostałem od kumpla i to wcale nie tak mocno, to jużżż dalej walki niebyło bo byłem zajęty łapaniem oddechu. Można bić też biszczelem troche nad kolano-bok uda, przez jakieś 2min. jest ciężko na tej nodze ustać a zanim kolesiowi przejdzie kilka prostych w nocha i koniec walki!
Szacuny
0
Napisanych postów
12
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
215
Pakierkow najelpjej bic po wontrobie lub w tych okolicach lub pdolokiec (czyli w te mejejsce na korpusie co znajduje cie lokiec jak reka jest opuszczona)