Osobiście pozwolę się nie zgodzić. Vasobolan czuję bardzo dobrze i cenię sobie ten środek znacznie bardziej niż Olimpowe AAKG i AAKG Treca. Nawet składowo jakby nie spojrzeć Vasobolan bije je na głowę. Kilka form argininy, dwie formy cytruliny. Vasobolan stosuję w tej chwili tylko między cyklami, teraz już drugie opakowanie i jestem bardzo zadowowolony. Pieczenie i pocenie to raczej zasługa kapsaicyny, która zwiększa termogenezę. Więc mamy leciutku zwiększone spalanie tłuszczu. Takie pump and burn. Antykiem porównując składy nazwał bym produkty konkurencji:) Każdy ma jednak prawo do swojego zdania. Niektórzy nie czują pompy po najmocniejszych środkach, a zdarzyło mi się kiedyś taki trening bica zrobić, że nigdy żaden środek tak mnie nie spompował.
Zmieniony przez - Martainn w dniu 2008-11-09 20:28:52
Zmieniony przez - Martainn w dniu 2008-11-09 20:28:52
