Szacuny
3
Napisanych postów
121
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
494
siemka. ostatnio nie mam za bardzo czasu (3 klasa gimnazjum i wszyscy ryją głowę).pon. śr. pt. sob. biegam, a boisko robię wt. czw. sob. niedz. Mało treningów ale powiedziałem sobie, że ten rok poświecę bardziej na wytrzymałość, szybkość i obronę. (Mam jeszcze 240 dni do tego rąbanego testu) Moje pytanko jest następujące: Czy skakanka pomoże mi w koszykówce (kondycja to raczej nie, ale np. na siłę nóg)?? pozdrawiam
Szacuny
3
Napisanych postów
121
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
494
sorry za takie dopisywanie, ale zapomniałem spytać się o stawy. Czy nie niszczy? W domu mam panele podłogowe, ale najprawdopodobniej będę robić to na dywanie (sąsiadka z dołu się drze a tak to dywan tłumi). Będzie bezpiecznie dla stawów?
Szacuny
25
Napisanych postów
10815
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
59541
skakanka wzmacnia sile nog, rozwija brzuchate lydki, poprawia kondyche. Ja troche skakalem i zauwazylem lekka poprawe wyskoku.
Ze stawami nie wiem jak jest, ale jest to napewno lepsze niz trening na wyskok
Szacuny
1
Napisanych postów
9
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
181
Heh, jako długoletni koszykarz a obecnie sportowy emeryt nie mogę się powstrzymać żeby nie powiedzieć paru słów: koszykówka załatwi ci kolana tak skutecznie, że skakanka już im nie zaszkodzi :P . A poważnie na poprawę wyskoku to raczej podskoki ze sztangą na barkach
albo za moich czasów nazywane "zeskoki w głab z odbiciem" a teraz plyometrics na to mówią - bardzo skuteczne i bardzo niebezpieczne dla stawów :) a skakanka to bardziej właśnie na kondycję. W jakimś małym stopniu może też wpłynąć na wyskok.
Szacuny
3
Napisanych postów
121
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
494
dzięki za odpowiedzi... mi nie chodzi o wyskok. Gram jako 1 lub 2 i nie potrzebne mi to. doskakuję do siatki. Koszykówka rozwala kolana??? Wydaje mi się że tylko na twardych nawierzchniach ale na tartanie albo sztucznej murawie to chyba nie. Jak Twoim zdaniem?
Szacuny
1
Napisanych postów
9
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
181
Ja grałem 13 lat, głównie na parkietach w halach sportowych, klepki w większości z nich były całkiem sprężyste, a jednak stawy mi się zużyły :( . Kolana i kręgosłup to choroby zawodowe koszykarzy, u mnie na szczęście kręgosłup się trzyma w miarę dobrze - może to zasługa tego że od młodości dbałem o mięśnie brzucha i grzbietu.
Szacuny
3
Napisanych postów
121
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
494
prawda. nie można żyć pod kloszem... ja tam robię codziennie siłówkę (drążek, pompki, brzuszki). tartan to jest jednak to. Jak się gra to nie czuć dużej sprężystości ale dla stawów urlop od bólu. czasami mnie bolą kolana, ale glukozaminę biorę.... szykują się lepsze czasy ponieważ kilometr ode mnie ''ląduje orlik'' z tartanowym. Macie tam przy sobie boiska orlika?? dobre są?/