A kto mówi od razu o sali sądowej?
Btw. akurat kwestia 'stopnia molestowania' (oczywiscie nie mówimy o gwałcie) gdy w dodatku nie ma świadków raczej nie wymaga mega odporności psychicznej...całkiem sporo facetów zostało w takie coś wrobionych, a co dopiero gość, który nie jest bynajmniej aniołeczkiem.
Poza tym - czy nie przesadzasz trochę z rangą sprawy?W takich sytuacjach przynajmniej u mnie na osiedlu przychodzi do delikwenta dzielnicowy albo policjanci i udzielają pouczenia
Zmieniony przez - searme w dniu 2008-05-07 17:11:38
Btw. akurat kwestia 'stopnia molestowania' (oczywiscie nie mówimy o gwałcie) gdy w dodatku nie ma świadków raczej nie wymaga mega odporności psychicznej...całkiem sporo facetów zostało w takie coś wrobionych, a co dopiero gość, który nie jest bynajmniej aniołeczkiem.
Poza tym - czy nie przesadzasz trochę z rangą sprawy?W takich sytuacjach przynajmniej u mnie na osiedlu przychodzi do delikwenta dzielnicowy albo policjanci i udzielają pouczenia
Zmieniony przez - searme w dniu 2008-05-07 17:11:38
"The wise win before the fight, while the ignorant fight to win."
Na ogół te wrobienia są w sprawach rozwodowych - w krytycznych przypadkach ex małżonki mistrzowsko uzewnętrzniają ukrytą umiejętnośc kłamania