Chciałem się podzielić moją historią dotyczącą zmiany pedałów w rowerze. Miałem tanie i tandetne pedały jeden mi pękł dlatego chciałem wymienić na pedały które dostałem od kumpla bo on kupił sobie SPD-ki. Więc kluczyk płaska pietnastka i zabieram się za odkręcanie. Cisne cisne i nie idzie wkońcu stanąłem na kluczu nogą i złamałem klucz. Ponieważ peał nadawał się na śmietnik wziąłem szlifierkę kątową i uciołem tuleje a miejsce gdzie kładzie się klucz podszlifowałem. Wziołem klucz tzw. "żabkę" o dłogości 1m (duże ramie i powinno pujść) ni chvja nie puści. Wpadłem na pomysł że jak rozwiertam gwint wiertłem to osłabie go i tak też zrobiłem nadal nic. Dopiero wyczytałem w internecie że lewy pedał odkręca się w prawo a prawy w lewo potwierdził to również sprzedawca rowerów w sklepie i tak też zrobiłem. I co okazało się że wkońcu odkręciłem pedały.
< < < W N I O S E K > > >
Odkręcając pedała sugerowałem się tym że podczas normalnej jazdy gwint powinien się zaciągać podczas pedałowania, więc odkręcałem w przeciwnym kierunku. Okazało się że pedała w rowerze są zamontowane nie zgodnie z zasadami mechaniki czyli podczas pedałowania gwint może miec tendencje do odkręcania. Oczywiście tak się nie dzieje bo gwint chodzi z dużym oporem ale Nobel dla tego kto wymyślał takie gwinty.
< < < W N I O S E K > > >
Odkręcając pedała sugerowałem się tym że podczas normalnej jazdy gwint powinien się zaciągać podczas pedałowania, więc odkręcałem w przeciwnym kierunku. Okazało się że pedała w rowerze są zamontowane nie zgodnie z zasadami mechaniki czyli podczas pedałowania gwint może miec tendencje do odkręcania. Oczywiście tak się nie dzieje bo gwint chodzi z dużym oporem ale Nobel dla tego kto wymyślał takie gwinty.
Krzysztof Piekarz



....