Hiperlordoza lędźwiowa NAPRAWIONA w 100% !!!
Witam, fajnie, że ktoś odpisał na ten temat, bo już o nim zapomniałem odkąd mam naprawioną hiperlordozę. Z twojego posta mniemam, że jestes młoda (czy dobrze?).
Otóż hiperlordoza lędźwiowa jest naprawialna w 100%. To nie żart.
Też miałem hiperlordozę lędźwiową od nie pamietam kiedy i myslałem, że nie ma od tego odwrotu. Byłem u kilku lekarzy, ale jeden kazał mi ćwiczyć i się ruszać, jeden powiedział, że jak nie boli to nie ma sie co przejmować - inny wysłał mnie na rezonans magnetyczny. W końcu trafiłem do porządnego rehabilitanta, który wykorzystuje tzw. metodę Cyriax. Był to młody rehabilitant, który świetnie się znał na budowie ciała człowieka (typowi lekarze nie mają o tym pojęcia, dlatego nie wiedza jak leczyć). I on uświadomił mi, że powodem hiperlordozy jest przodopochylenie miednicy (też to wiedziałem) i trzeba ją naprostować (odchylić do tyłu), ale NIC NIE MAJSTROWAĆ z kręgosłupem (jak prawie wszyscy sądzą, że kości są krzywe). Kompletna bzdura. Kręgosłup ze stawami lędźwiowymi i miednicą jest połączony stawami i połączeniami w miare sztywnymi tzn. takimi, że ich położenia względem siebie sie nie zmienia.
Otóż, powodem tej hiperlordozy i przodopochylenia miednicy jest zła równowaga mięśniowa między kośćmi i stawami a mieśniami. Brakuje kilku mięśni z przodu miednicy, przede wszystkim mięśnia o nazwie
NAPRĘŻACZ POWIĘZI SZEROKIEJ (2x), który utrzymuje miednicę z przodu. Jeśli jest mały lub go nie ma (ja miałem chyba zakleszczony i zapadnięty dogłębnie) to nie ma co miednicy trzymać z przodu - pochyla sie ona do przodu i ciągnie staw lędżwiowy z tyłu i za nim cały kręgosłup w tej części robiąc tam właśnie dziurę. Powiedział, że trzeba te mięśnie z przodu odblokować, pobudzić i "wywalić na zewnątrz" - miejsce gdzie wnętrze uda wchodzi do miednicy. Wtedy miednica sama odbija do tyłu i zmniejsza lordozę
Rehabilitant nakłuwał mi obie strony odblokowując te mięśnie z głębi pachwin (troche boli) i efekt był widoczny od razu - mięśnie wyszły na wierzch a miednica odbiła sama do tyłu - po prostu miała sie na czym oprzeć - stało mi sie prosto jak nigdy dotąd i lordoza sie zmniejszyła. A to dopiero była jedna trzecia prawidłowej postawy. Na następnej wizycie rehabilitowany byłem tak całą godzinę i hiperlordoza zniknęła.
Aż nie mogłem uwierzyć, ale to prawda. Dowiedziałem się też jakie dokłądnie ćwiczenia robić (wysarczy w domu raz dziennie rano), aby efekt był trwały (bo tendencja do hiperlordozy pozostaje) i jakie pozycje przyjmować, jakich ćwiczeń nie robić np. to co piszesz aby spać z kolanami podkulonymi jest akurat najgorszym błedem (a wszyscy mówią, że to najlepsza pozycja). Opisze więcej szczegółów w następnym poście jeśli będzie odzew...