Szacuny
0
Napisanych postów
23
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
865
Witam.
Wiec tak,chodzilem na kk.Zakonczylem ta przygode za namowa paru osob(mieszkam kawalek od miejsca treningow).Wiele razy chcialem wznowic treningi nawet w domu troche cwiczylem ale zawsze po jakims czasie "nie chce mi sie" a za 2-3 znowu potrenuje pare dni i znow przestoj.Nie wiem wlasciwie po co ten temat...moze licze na kopa od was;) Powiedzcie czy wy tez macie problem z motywacja.Pozdrawiam.
Szacuny
1
Napisanych postów
164
Wiek
38 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
2801
Moze to nie dla Ciebie? Ja uwazam ze jesli Ci sie cos nie podoba to sie do tego nie zmuszaj. Na brak motywacji sa najlepsze zawody w ktorych mozna sie sprawdzic ale po tym co napisales to prawdopodobnie twoj staz wynosi pare miesiecy...
Szacuny
0
Napisanych postów
23
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
865
Nie no wlasnie ze mi sie podoba.Staz to pol roku-przerwa-rok-przerwa.Na zawody jezdzilem bylem wlasciwie jednym z lepszych z mojego rocznika w moim klubie.
Szacuny
0
Napisanych postów
23
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
865
Wiesz jak to jest.Nie wiesz co masz do poki nie stracisz;) Tak jak pisalem musialem dojezdzac co zabieralo troche czasu(w sumie to teraz widze ze to bylo bardzo krotko) i teraz widze ze zycie jest puste:schemat szkola->dom->komp->nauka itd. Niestety nie moge wrocic do tamtej sekcji gdyz troche nie fer sie zachowalem co do senseia...musze isc gdzie indziej.
Szacuny
12
Napisanych postów
4405
Wiek
8 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
46052
Hmmm...trochę wcześnie jak na problemy z motywacją.
Mnie się pierwsze kryzysy przytrafiały po mniej wiecej 2-3 latach, wcześniej to każdy trening mnie niesamowicie kręcił i dawał kopa, tyle nowych rzeczy, postępy widoczne niemal z tygodnia na tydzień, itd.
Jeżeli tak szybko treningi Cię nużą, to może faktycznie to nie jest dla Ciebie, albo może powinieneś spróbować jakiegoś innego stylu?Nie ma nic na siłę, trening powinien być przyjemnością.
"The wise win before the fight, while the ignorant fight to win."
Szacuny
3
Napisanych postów
460
Wiek
38 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
3733
Tak jak powiedziała Searme: "Nic nie na siłę", na pewno w twoim mieście jest parę sekcji różnych sztuk walki, więc na twoim miejscu wybrał bym sie do nich i popróbował. Wiesz a co do twojego Senseia to... istnieje takie magiczne słowo jak "przepraszam" które prawdopodobnie załatwiło by wszystko
Szacuny
0
Napisanych postów
23
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
865
Wlasnie w tym problem ze mi sie to podoba,tylko nie moge dluzej cwiczyc bo trace motywacje...co do senseia to musialbym przeprosic za to ze odszedlem-mialem pewne zobowiazania to dlatego.Dzieki za odzew;)