""Artysta walki jest swiatowej klasy bokser, a jego styl to prawdziwa sztuka walki,(...)"" - No kurde cała gama obecnej czołówki bokserskiej, zaprzecza tej tezie.
Jak widac walka, to nie wybory barbie, wygrywa nie ten co wyglada, ze walczy najladniej, a ten co walczy najskuteczniej. Bo skoro inni machaja tymi konczynami tak za***iscie, a przegrywaja, to widac robia jakies bezsensowne, nieprzydatne w walce i nieekonomiczne ruchy. Jezeli wygrywalby walczacy najladniej i najkwiecisciej, bylaby to sztuka zgrabnego i ladnego estetycznie oraz roznorakiego machania rekami, a nie sztuka walki, bo celem walki jest pokonanie przeciwnika. Moze jeszcze wprowadzimy noty za sylwetke i styl.
Za przykład podam wrzocec czyli Wałujewa - ile stoczył walk nim przegrał ? było ich trochę i powiesz że reprezentuje technikę, sztukę walki
Pomimo, ze wybrales skrajnosc, to znasz jakiegos faceta 150 kg/212 cm wzrostu, boksujacego lepiej? Logiczne, ze taki olbrzym nie bedzie sie poruszal jak kurczak, on ma o wiele trudniej. Na kazda komorke ciala w jego stopie naciska 2x ciezszy slup miesa umieszczonego wyzej, niz naciskal w stopie dajmy na to Bruce'a, a oboje maja komorki wykonane z tego samego materialu, ich 1 cm2 przekroju poprzecznego miesnia ma taka sama sile, tyle ze u wyzszego ciagnie wiekszy slup masy za soba. Zaden slon, nie porusza sie jak pchla. Skoro doszedl do mistrzostwa swiata, to jak widac, jak na jego wage i gabaryty, jego sila, technika, umiejetnosci i
wytrzymalosc, sa jednak mieszanka fenomenalna, bo jednak nie pojawily sie jak grzyby po deszczu inne "Walujewy" odbierajace mu kase i tytul. Oczywiscie tu mozna domniemywac, czy w czasach obecnych, gdy srednia wzrostu mezczyzny w wielu krajach swiata, przekracza grubo 180 cm, a zawodnicy zwiekszaja swoja mase ciala za pomoca sterydow, nie nalezaloby przesunac limitu kategorii i utworzyc kategorie superciezka dla wag powiedzmy >120kg. Tak Walujew jak na takiego olbrzyma reprezentuje nieprzecietne umiejetnosci bokserskie, podobnie jak kazdy mistrz swiata, w swojej kategorii wagowej. Jakbys zestawil predkosc poruszania sie, czy wytrzymalosc Bruce'a z jakims malym organizmem, na ktorego w takim stopniu nie dziala grawitacja, rowniez bylby przy nim kruchym, powolnym i ociezalym olbrzymem. Przeciez pchla w ulamku sekundy przeskakuje kilkaset swoich dlugosci, a dinozaur lamal sobie nogi zeskakujac z rozpadliny siegajacej mu do kolan. Prawa fizyki sa nieublagane.
Zmieniony przez - seba5700 w dniu 2008-01-18 20:05:25