Trener norweskich skoczków narciarskich Mika Kojonkoski postanowił nie czekać na pierwszy śnieg w Norwegii i zabrał kadrę A do Finlandii. Zaskoczeniem jest obecność w niej Larsa Bystoela, który został wiosną z niej dyscyplinarnie usunięty za nadużywanie alkoholu.
Bystoel, złoty medalista olimpijski z Turynu pokazał swój trudny charakter już kilka razy. Z kadry został usunięty po alkoholowej bójce podczas świąt Wielkanocy. Kiedy miał już do niej wrócić został zatrzymany 23 lipca za jazdę samochodem po pijanemu i skazany na miesiąc więzienia. Na prośbę skoczka kara została zamieniona na roczną terapię antyalkoholową i dwuletni okres zawieszenia.
Bystoel już wcześniej został skazany na 24 dni więzienia za jazdę po pijanemu w 2001 roku, a w 2002 został wyrzucony z kadry za pijaństwo podczas Konkursu Czterech Skoczni. W 2005 roku został usunięty z kadry za nadużywanie alkoholu podczas turnieju w Holmenkollen.
Po ostatnim epizodzie w lipcu Norweski Związek Narciarski został ostro skrytykowany m.in. przez byłego mistrza olimpijskiego Espena Bredesena za zbyt małą opiekę nad Bystoelem, który wyraźnie przeżywał załamanie.
"Wszystkie te epizody były wołaniem o pomoc. On jej potrzebował bo znalazł się na życiowym bezdrożu, lecz nikt tego nie chciał widzieć, ani działacze ani trenerzy, którzy oczekiwali tylko rezultatów" - mówił Bredesen.
Tym razem Mika Kojonkoski postanowił dać Bystoelowi jeszcze jedną szansę.
"Uruchomiliśmy specjalny program polegający na profesjonalnej pomocy psychologa i terapii antyalkoholowej. Lars bardzo dobrze skakał jesienią i zasłużył na
treningi z kadrą A, a być może nawet powrót do niej. Jak wcześniej podkreślaliśmy nie pozostawiamy tych, którzy mają prywatne kłopoty samym sobie. Chcemy aby uporządkował swoje życie i powrócił do uprawiania sportu na najwyższym poziomie" - powiedział rzecznik norweskiej ekipy Joergen Hyvang.
Norwescy skoczkowie będą trenować w Rovaniemi oraz przez kilka dni w Kuusamo.
Źródło: onet
Mistrz olimpijski fajnie by było gdyby wrócił do formy, chodź napewno będzie to ciężkie.