Od maja to połowy lipca udało mi się zrzucić ponad 10kg (106.5kg - 96kg). Chodziłem 3 razy na tydzień na siłownię (około 1h) zawsze po siłowni robiłem aeroby (od 30-60 min), poza tym 3 razy w tygodniu grałem w siatkę, czasami chodziłem na basen. Jeśli chodzi o dietę, nie liczyłem dokładnie kalorii, starałem się jeść 5-6 posiłków, w każdym żeby było białko, węglowodany i troche tłuszczu. Zdażało mi się jeść kebaby, pizze itd ale nie przejdałem się tym, waga cały czas szła w dół więc było ok:). Z suplementów brałem Thermal Extreme (czy jakoś tak), trudno powiedzieć czy dobrze działa, na początku nie brałem nic, później przez miesiąc był ten dopalacz, następnie znowu ćwiczyłem bez niego i cały czas waga szła w dół. Po skończeniu tego programu waga się utrzymuję w okolicach 97kg, teraz siłownia 3 razy w tygodniu (bez aerobów), siatkówka 2 razy, basen okazyjnie. Zależało mi bardzo na zrzuceniu "opony", poniekąd się udało - straciłem ponad 8cm w pasie (przy czym np w bicepsie poszło mi 1cm w górę :) i genrealnie siła nie spadła). Jednak zostało mi trochę tłuszczu szczególnie na dole pleców i po bokach. Chcę teraz zrobić sobie kolejną redukcję i w związku z tym mam pytanie co do suplementacji. Czy opłaca się brać środki do miejscowego spalania tłuszczy typy ab-solved czy Lipoderm? Jeżeli tak to czy można je dostać w Polsce (w sumie to nie mam problemu z kupieniem ich w USA ale z Polski było by szybciej)? Jeżli nie to czy opłaca się jakieś inne spalacze brać, zaczynam trening HIIT i w związku z tym nie wiem czy nie powinnienem sobie odpuścić środków podnoszących ciśnienie. Tak jak napisałem zamierzam ćwiczyć HITT 3 razy w tygdniu do tego siłownia też 3 razy, siatkówka 2 i czasami basen.
pozdrawiam
KO
Zmieniony przez - _knockout_ w dniu 2007-11-12 13:30:04
pozdrawiam
KO
Zmieniony przez - _knockout_ w dniu 2007-11-12 13:30:04
Krzysztof Piekarz