Witam,
Na siłownie chodzę już w miarę długo, jednak efekty w postaci siły nie są oszałamiające. Na początku (ponad 2,5r. temu) robiłem trening ogólny, czyli takie HST jak to nazywają fachowcy, po jakimś czasie przeszedłem na dzielony (2 grupy na jednym treningu) i co jakiś czas coś tam zmieniałem. Czasem było nieregularnie, ale głównie w początkach. Potem była przerwa, bo po urazie ręki musiałem zrezygnować.
Od września 2006 ćwiczę bardzo regularnie, ale siła w ogóle nie rośnie, więc zastanawiam się czy nie powinienem przerzucić się na robienie wszystkich partii mięśni na jednym treningu? Co o tym myślicie? Teraz robię dzielony na grupy i czasem wydaje mi się, że za duże są te odstępy, nawet wtedy kiedy trening jest max wyczerpujący.
Jakie będą skutki treningu jeśli zamiast dzielonego będę ćwiczył mniej intensywnie, ale za to każdą grupę 3 razy / tydzień?
Na siłownie chodzę już w miarę długo, jednak efekty w postaci siły nie są oszałamiające. Na początku (ponad 2,5r. temu) robiłem trening ogólny, czyli takie HST jak to nazywają fachowcy, po jakimś czasie przeszedłem na dzielony (2 grupy na jednym treningu) i co jakiś czas coś tam zmieniałem. Czasem było nieregularnie, ale głównie w początkach. Potem była przerwa, bo po urazie ręki musiałem zrezygnować.
Od września 2006 ćwiczę bardzo regularnie, ale siła w ogóle nie rośnie, więc zastanawiam się czy nie powinienem przerzucić się na robienie wszystkich partii mięśni na jednym treningu? Co o tym myślicie? Teraz robię dzielony na grupy i czasem wydaje mi się, że za duże są te odstępy, nawet wtedy kiedy trening jest max wyczerpujący.
Jakie będą skutki treningu jeśli zamiast dzielonego będę ćwiczył mniej intensywnie, ale za to każdą grupę 3 razy / tydzień?
Krzysztof Piekarz