W 2005 roku lekarz stwierdził u mnie ginekomastię pokwitaniową. Czekałem aż przejdzie, bo podobno po okresie 2 lat powinna zaniknąć. Tak się nie stało jednak więc zrobiłem badania TSH i na prolaktynę. Wszystko w normie. Odwiedziłem wczoraj tego samego lekarza. Stwierdził on, że ginekomastia przeszła [ufff...]. Problem stanowią powiększone, jakby napuchnięte sutki. Sa one efektem następującej po ginekomastii - lipomastii. Jak z nią walczyć?
Mam 17 lat, 187 cm wzrostu i wazę 65 kg. Więc zbyt dużo tłuszczu nie mam... Jestem szczupłej budowy.
Przeglądnąłem wiele postów dotyczących lipo na tym forum. Nigdzie nie ma jednoznacznej odpowiedzi jak się jej pozbyć, wspomniane jest cos o aerobach i ćwiczeniach na klatkę piersiową. Od niedawna uczeszczam na siłke i intensywnie trenuję klatkę.
Czy znacie jeszcze jakies sposoby na pozbycie się lipomastii?
Jak powinien wyglądac taki aerobik?
Mile widziane porady ludzi, którzy pozbyli się lipo. Z góry dzięki i pozdro.
Mam 17 lat, 187 cm wzrostu i wazę 65 kg. Więc zbyt dużo tłuszczu nie mam... Jestem szczupłej budowy.
Przeglądnąłem wiele postów dotyczących lipo na tym forum. Nigdzie nie ma jednoznacznej odpowiedzi jak się jej pozbyć, wspomniane jest cos o aerobach i ćwiczeniach na klatkę piersiową. Od niedawna uczeszczam na siłke i intensywnie trenuję klatkę.
Czy znacie jeszcze jakies sposoby na pozbycie się lipomastii?
Jak powinien wyglądac taki aerobik?
Mile widziane porady ludzi, którzy pozbyli się lipo. Z góry dzięki i pozdro.
Krzysztof Piekarz